
Oszczędzanie z dołu
Przykładowo, jeśli ktoś zarabia 5 000 PLN, natomiast wydaje średnio około 4 000 PLN, to co miesiąc odkłada 1 000 PLN, tak? Otóż nie. Ten 1 000 PLN zostaje lub nie. Nie zawsze jest odłożony, przesłany na konto oszczędnościowy, źle zarządzany i w zasadzie nie ma z niego nic poza tym, że jest taką nadwyżką budżetową na koncie. Oczywiście, może się przydać "w czarnej godzinie" - na niespodziewaną wizytę u dentysty, mechanika czy w przypadku konieczności kupna nowej pralki.
Oszczędzanie z góry
Świadome oszczędzanie polega na tym, by na początku miesiąca założyć ten 1 000 PLN oszczędności (na przykład poprzez zlecenie stałe, które zaraz po wypłacie skieruje tę część środków na rachunek oszczędnościowy, lokatę czy też konto maklerskie), a następnie przeżyć ten miesiąc tak, jakbyśmy zarabiali jedynie pozostałe 4 000 PLN. W takim przypadku, nie dość, że regularnie oszczędzimy 1 000 PLN, to jeszcze nagłowimy się, jak faktycznie odłożyć coś z tej kwoty i powiększyć oszczędności.
Być panem własnych finansów
Stawiając sobie wyzwania pracujemy dla swoich finansów, a nie jesteśmy tylko biernym widzem pieniędzy wypływających z konta i z portfela. Mając kontrolę nad finansami zdobywamy doświadczenie i przywiązujemy większą wagę do odłożonej kwoty. Chcemy ją powiększać. Próbujemy też znaleźć sposób, by oszczędności zaczęły zarabiać, czytamy artykuły, uczymy się grać na giełdzie, zaczynamy zakładać (a w odpowiednim momencie także likwidować) konta bankowe, zaczynamy się interesować rynkiem walutowym czy funduszami inwestycyjnymi. Wszystko to służy naszemu portfelowi, a przecież w oszczędzaniu właśnie o niego chodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz