piątek, 29 grudnia 2023

2900 PLN za Konto Firmowe!

Alior Bank proponuje swoim klientom aż 2900 PLNJ premii za założenie i prowadzenie konta firmowego. Sprawdźmy jakie warunki trzeba spełnić i za co dostaniemy pieniążki.


400 PLN


Po pierwsze 400 PLN "na start", zaraz po założeniu konta i wykonaniu przelewu do ZUS lub US. Konto można założyć poprzez ten link: iKonto Biznes z Kartą z Plusem Uwaga - należy podać kod: PROMO400

1000 PLN


Zwrot za paliwo w wysokości do 1000 PLN. Przez 5 miesięcy, za każdą płatność kartą (karta bez opłat miesięcznych do końca 2024 roku) na stacjach paliw zwrot 10% wartości, do kwoty 200 PLN. 

1500 PLN


Miesięczna premia do 125 PLN przez okres 12 miesięcy. Premia dzielona jest na kilka czynników (im więcej czynników spełnionych, tym wyższa premia w danym miesiącu). A zatem:
  • 20 PLN za średnie miesięczne saldo na rachunku powyżej 100 000 PLN (10 PLN za 50 000 - 100 000, 5 PLN za 10 000 - 50 000)
  • 25 PLN za wykonanie w danym miesiącu transakcji bezgotówkowych kartą, w kwocie minimum 2000 PLN.
  • 20 PLN za wykonanie w miesiącu przelewu do ZUS lub US na kwotę minimum 500 PLN.
  • 10 PLN za pierwszy w miesiącu przelew SEPA na kwotę minimum 100 EUR.
  • 10 PLN za skorzystanie z oferty Kas Fiskalnych za pośrednictwem Alior Bank. Premia naliczana, jeśli na rachunek wpłynie bonus z PCKF w kwocie 100 PLN.
  • 25 PLN za wymianę walutową za pośrednictwem usługi Autodealing lub poprzez przewalutowanie pomiędzy rachunkami na łączną kwotę 5000 jednostek (bez udziału PLN).
  • 15 PLN za wykonanie w miesiącu trzech przelewów zagranicznych lub w walucie obcej.


Jeżeli potrzebujesz konta firmowego, warto rozważyć tę propozycję. Warto również zastanowić się, czy nie zmienić dotychczasowego konta firmowego posiadanego w innym banku, jeżeli propozycja wydaje Ci się interesująca. Osobiście nie korzystam z konta firmowego, ale przedstawione warunki wydają mi się na tyle interesujące, że postanowiłem przedstawić je tutaj. Jeśli ktoś ma doświadczenia z tym produktem, zachęcam do podzielenia się opinią w formie komentarza.

A teraz żegnam się z Wami, życząc Wam dużo zdrowia, szczęścia i pieniędzy w nadchodzącym roku!
Wasz Bler

piątek, 22 grudnia 2023

Prezent na ostatnią chwilę

Jeśli właśnie Cię oświeciło, że potrzebujesz prezentu dla jeszcze jednej osoby, a nie masz go skąd wziąć (bo przecież już nie dojdzie i nie masz czasu szukać go po sklepach), to jesteś w czarnej... A nie! Nie to miałem napisać. Nie jesteś w czarnej ..., tylko możesz kupić przez internet prezent, który nie potrzebuje wysyłki!

Takim prezentem na ostatnią chwilę może być abonament (Netflix, Spotify czy choćby Audioteka). Może być nim kod, uprawniający do zakupów w Internecie na określoną kwotę (taka wirtualna karta przedpłacona). Może to w końcu być kod na pobranie lub aktywację określonego produktu (na przykład gry komputerowej czy oprogramowania albo książki w formie elektronicznej). Może to byś także elektroniczny bilet na dowolne atrakcje (muzea, imprezy, wycieczki).

Wystarczy więc jeszcze dzisiaj zamówić coś z wysyłką drogą elektroniczną, wydrukować voucher (lub zapisać kod), wsadzić w kopertę i położyć pod choinką. 

piątek, 15 grudnia 2023

Świąteczne bibeloty

Sklepy w szwach pękają od świątecznych pierdółek. Ja mówię na to "durnostojki". Owszem - są ładne i ich zadaniem jest tworzenie klimatu, ale kupowanie ich (szczególnie w tym okresie, są drogie!) mija się z celem. Dlaczego? Dlatego, że prawdopodobnie w nadchodzącym okresie dostaniesz sporo takich przedmiotów (na tyle dużo, że dasz radę "sprezentować" je kolejnym osobom). A do tego, nie oszukujmy się, takie "okazje" trafiają się co roku i każdy ma gdzieś w domu pudełko pełne takich drobiazgów, które rozłożone w domu stworzą wspólnie z choinką wystarczająco dużo nastroju. A jeśli chodzi o dodatki, kupując drzewko, często oczyszczamy pień, odcinając kilka dolnych gałęzi. Weź je ze sobą do domu i ułóż z nich niewielki stroik, który położysz w widocznym miejscu (choćby na parapecie) i udekorujesz przy okazji ubierania choinki.

piątek, 8 grudnia 2023

Zmuś się do działania

Są takie dni, kiedy nic się nie chce. Oczywiście odklepujemy obowiązki takie jak choćby wyjście do pracy, ale nic poza tym. Program minimum. Jeśli jednak chcemy zrobić coś jeszcze, niejako ponadprogramowo, coś, czego nie "musimy", ale dobrze byłoby, żebyśmy zrobili, istnieje metoda, która nam to ułatwi.

Warunkowanie pozytywne może nam tutaj pomóc. Z jednej strony "przyzwyczajenie drugą naturą człowieka", a kiedy wyrobimy w sobie nawyk wykonywania niektórych czynności, przychodzą łatwiej. Z drugiej strony, poczucie "odhaczenia" jakiegoś zadania sprawi nam przyjemność (jeśli wcześniej się tego nauczymy). Dlatego właśnie polecam ten sposób - na mnie działa, więc przynajmniej część z moich czytelników powinna dostrzec podobny efekt u siebie.

Planowanie


Zawsze, kiedy mamy coś do zrobienia, zaplanujmy czas, w którym to zrobimy. Stwórzmy wpis w kalendarzu i dajmy sobie miejsce na odhaczenie danego zadania (ja rysuję kwadracik przy każdym zaplanowanym zadaniu). Teraz, kiedy wykonamy daną czynność, skreślamy kwadracik. Kiedy przyzwyczaimy się do tego, każde skreślenie kwadracika da nam satysfakcję i przypływ endorfin. Tak właśnie działa warunkowanie - nauczenie się odczuwania przyjemności z tego działania.

Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie i naciąganie. Ważne jednak, że działa. Pobudza do działania!

Jak wyrobić nawyk


Początkowo jednak tego efektu nie obserwujemy - najpierw musimy wyrobić sobie nawyk planowania i odkreślania oraz, oczywiście, odczuwania tej satysfakcji, o którą nam tutaj chodzi. W tym celu, początkowo, wpisujmy w nasz plan nawet drobne, łatwe czynności, które nie tyle chcemy wykonać, co o których nie chcemy zapomnieć. Trzymając nasz plan na wierzchu będziemy odkreślać takie rzeczy jak "spacer z psem" (tego przecież nie unikniemy), "gotowanie obiadu", czy "odebranie dziecka z przedszkola". Są to czynności, które wykonujemy bez pomocy planera, ale wykreślenie ich zapoczątkuje chęć skreślenia pozostałych zadań, co z kolei sprawi, że odkreślimy wszystkie punkty danego dnia i odczujemy satysfakcję. Robiąc to codziennie wkrótce zaczniemy notować tylko te rzeczy, które faktycznie powinniśmy, a odkreślanie ich organizm będzie sam nagradzał poczuciem przyjemności.

Być może nadal mi nie wierzysz. Rozumiem. Czy jednak nie warto chociaż spróbować? Nikt się nie dowie, nikt nie będzie się śmiał. A jeśli zadziała, Twoja efektywność poszybuje do góry. Sam nie wierzyłem w te rady, kiedy pierwszy raz o nich usłyszałem. Byłem bardzo sceptyczny, ale spróbowałem i okazuje się, że najtrudniej jest zacząć... Po pewnym czasie wpisywanie zadań do organizera stało się codziennością, a odkreślanie ich... przyjemnością. Od tego momentu znacznie łatwiej jest mi zabrać się za coś i ukończyć na czas (nawet jeśli to ja sam wyznaczam ten czas).

A teraz wybaczcie, muszę kończyć by odhaczyć "napisanie posta" w moim planie na dziś.

piątek, 1 grudnia 2023

Moja strategia inwestowania oszczędności

Każdy, kto chce oszczędzać, a nie chce, by oszczędności traciły na wartości, powinien mieć jakąś strategię na ulokowanie oszczędności. Choćby po to, by nie stracić na inflacji. Dzisiaj podzielę się z Wami moją strategią, a przynajmniej jej częścią. Tą najbardziej konwencjonalną.

Od razu zaznaczam, że to, że mnie przypadł do gustu ten sposób nie oznacza, że sprawdzi się u kogoś innego. Zachęcam natomiast do znalezienia ścieżki dla siebie, która da Ci komfort i zabezpieczy Twoje oszczędności. Analizuj pomysły innych, by znaleźć własny, zamiast stosować rozwiązania, które w Twoim przypadku mogą nie być skuteczne.

Akcje dywidendowe


O tym czym jest dywidenda pisałem już kilka razy i można się z takim wpisem zapoznać chociażby tutaj. Rzecz w tym, że moim sposobem na zabezpieczenie oszczędności jest regularny zakup akcji dywidendowych. To mogą być nowe spółki, które wypłacają regularne dywidendy swoim akcjonariuszom, albo powiększanie portfela o walory już posiadane.

Przeznaczam na ten cel stałą kwotę co miesiąc i w ten sposób cyklicznie powiększam wartość mojego portfela, czerpiąc w ten sposób coraz większy zysk z dywidend.

Dlaczego lubię akcje dywidendowe


Wypłacenie dywidendy nie zmniejsza mojego portfela. By otrzymać zysk, nie muszę niczego sprzedawać, zatem ilość akcji (jak i ich wartość) nie zmniejsza się z powodu wypłaty dywidendy. Jeśli miałem 100 akcji jakiejś spółki, to dostaję dywidendę za każdą z nich, a na koniec nadal zostaje mi sto akcji, które przyniosą mi dywidendę w następnym okresie (przeważnie raz do roku). Moje oszczędności są więc bezpieczne - jeśli firma nie traci na wartości w oczach akcjonariuszy, to cena akcji powinna zwiększać się zgodnie z inflacją, a dywidenda daje dodatkowy zysk, który od razu trafia na konto.

Postaram się napisać tu kilka słów o innych sposobach zabezpieczenia swoich oszczędności, z których korzystam, o ich plusach i minusach, byście do końca roku mogli wybrać jakąś metodę dla siebie lub wypracować własną, która pozwoli Wam wykorzystać osobiste predyspozycje i możliwości.