piątek, 26 lutego 2021

Złota Lokata Kapitału

Osoby, które poszukują pozabankowej lokaty kapitału z pewnością cieszy fakt, ze cena złota spada. Taka sytuacja ma miejsce od sierpnia ubiegłego roku, ale nie będzie trwać wiecznie. Być może zbliża się moment, kiedy warto będzie kupić złoto w sensie fizycznym, lub zainwestować w instrumenty finansowe na nim oparte.

W pierwszej połowie zeszłego roku cena złota poszybowała w górę. Zainteresowanie tym surowcem wynikało z stanu pandemii, szalejącej na świecie - pieniądze musiały znaleźć jakiś cel, a wiele z nich było w tym czasie niedostępnych. Spadek ceny po odmrożeniu (nawet częściowym) gospodarki był oczywisty - kapitał musiał wrócić do obiegu. Cena złota, które wiele osób w tym czasie sprzedawało, by odzyskać gotówkę spadła i spada nadal. Analitycy jednak prognozują, że w najbliższych latach cena złota będzie szła w górę. Jeśli więc szukasz solidnej, długoterminowej inwestycji, przyjrzyj się rynkowi złota.

Zalety lokowania w złocie:
  • Złoto jest namacalne i łatwo rozumiane - nie jest to instrument finansowy dla elity, nie wymaga specjalistycznej wiedzy,
  • Złoto zajmuje niewiele miejsca, łatwo je przechowywać, łatwo spieniężyć,
  • Ludzie inwestują w złoto od setek lat,
  • Historycznie to zawsze dobra (zyskowna) inwestycja,
  • Inflacja nie wpływa na wartość złota (a zatem nie traci ono na wartości poprzez inflację),
  • Dobra inwestycja dla osób, które nie mają zaufania do systemu bankowego,
Dlatego jeśli masz większą kwotę pieniędzy, którą chcesz ulokować na długi czas, bez konieczności kontrolowania, analizowania i podejmowania działań, złoto będzie dla Ciebie idealnym i najbezpieczniejszym sposobem na inwestowanie.

piątek, 19 lutego 2021

Jak systematycznie zarabiać na pisaniu

Pisałem nie raz, że przy oszczędzaniu, nie kwota jest najważniejsza, a systematyczność. Otóż przy zarabianiu przez internet (chociaż przecież nie tylko przez internet, bo do dziennej pracy też nikt nie idzie raz - jeśli chcesz stale zarabiać, pracujesz codziennie), systematyczność także jest kluczowa. Problem w tym, że nikt nie chce wracać z pracy i spędzać całych wieczorów na pracy w domu. Tak oczywiście też można, ale ten schemat polecam wyłącznie "grupie minus". Wszyscy inni, którzy chcą dorobić sobie przez internet, nie poświęcając na to zbyt wiele czasu, mogą zastosować się do poniższych wskazówek.

Baza Tekstów


Przede wszystkim należy uzbroić się w cierpliwość. To nie tak, że napiszemy jeden tekst i on od razu się sprzeda i na nim zarobimy. Najprawdopodobniej najpierw będziemy musieli napisać takich tekstów 20, albo i 50, stworzyć swoją bazę tekstów, spośród których klienci będą mogli wybierać i dopiero wtedy zaczniemy na serio zarabiać. Oczywiście może to zdarzyć się szybciej, ale zakładając konto na Giełdzie Tekstów, należy liczyć się z tym, że zanim wypłacimy pieniądze, będziemy musieli popracować.

Cykl Pracy


Przed przystąpieniem do każdego zadania, dobrze jest mieć plan. Tym razem jest on dziecinnie prosty. Po pierwsze, należy wziąć czystą kartkę papieru (albo plik jakiegoś edytora, gdzie możemy wprowadzić tekst) i wynotować sobie 10 pomysłów na artykuły (tytuł, słowo kluczowe i o czym będzie). To praca, którą należy wykonać pierwszego dnia cyklu. Kiedy wypiszemy sobie pomysły na 10 tekstów, dzień pracy możemy uznać za zakończony.

Następne dni cyklu polegają na tym, by napisać 2 artykuły. Wybieramy temat z listy, piszemy tekst, wystawiamy go na sprzedaż, wykreślamy z listy. I tak samo postępujemy z drugim tekstem. Dodatkowo, jeśli wpadniemy na pomysł artykułu, dopisujemy go do naszej listy. Robimy tak każdego dnia, jeśli mamy na liście dostępne jakieś tematy. 

Kiedy lista będzie pusta, wracamy do początku i poświęcamy dzień na wymyślenie kolejnych 10 tematów.

W ten sposób w tygodniu napiszemy przynajmniej 10 tekstów. Budujemy bazę, mamy co sprzedawać i niebawem zaczniemy osiągać zyski.

Na Fali


Wiadomo, że jeśli widzimy efekty naszej pracy, mamy większą chęć pracować. Dlatego właśnie proponuję, by za każdym razem, kiedy sprzeda się jakiś tekst, napisać jeden dodatkowy. Baza będzie się powiększać, a pieniądze gromadzić w portfelu. Dodatkowo, proponuję, by po każdej wypłacie pieniędzy na konto, zwiększyć liczbę tekstów pisanych dziennie o jeden. Na stałe. To jeszcze bardziej przyspieszy pracę, a zatem pomoże zwiększyć zyski. A widząc efekty z pewnością będziemy chcieli zwiększyć tempo. 

Bonus


Ostatnio oglądam serial "Good Place", którego odcinki trwają po dwadzieścia parę minut. Piszę więc pomiędzy kolejnymi odcinkami, nagradzając się odcinkiem za każdy napisany artykuł. W ten sposób w godzinę oglądam dwa odcinki, a moja baza tekstów wzbogaca się o dwa teksty. Jeśli mam chęć obejrzeć pięć odcinków nie ruszając się z kanapy, po prostu piszę najpierw pięć tekstów i nagradzam się dwugodzinnym maratonem "Dobrego Miejsca". Polecam system nagród - działa motywująco i przynosi efekty.

piątek, 12 lutego 2021

Bilansujemy domowy budżet

Dzisiaj wpis dla tych, którzy chcą uporządkować swoje finanse. Dla tych, którzy nie wiedzą gdzie uciekają ich pieniądze. Dla tych, którzy zastanawiają się na co ich stać. W końcu dla tych, którzy chcą raz na zawsze uporządkować domowe wydatki. Jeśli chcesz zapanować nad domowym budżetem, to jest wpis dla Ciebie. Zaczynamy.


Czym jest budżet domowy


Budżet domowy to zestawienie wszystkich wpływów i wydatku, które składają się na funkcjonowanie gospodarstwa domowego. Zestawia on wpływy domowników, które trafiają do budżetu oraz wszelkie wydatki. Nadrzędną zasadą zarządzania budżetem domowym jest to, by wydatki nigdy nie przekraczały wpływu. Planując budżet, który zamknie się stratą mamy do czynienia ze złym zarządzaniem, w którego wyniku tworzy się dziura budżetowa.

Dziura budżetowa - wynik złego zarządzania budżetem


Dziura budżetowa, czyli dług, ma tę właściwość, że trzeba ją załatać, przeważnie za pomocą dalszych pożyczek. Te z kolei skutkują odsetkami. Im więcej pożyczamy, tym większe odsetki, a co za tym idzie tym większa wyrwa w naszym budżecie. W którymś momencie nie jesteśmy już w stanie spłacać zaległości i bankrutujemy. Aby uniknąć tej ewentualności należy przede wszystkim dbać o nie tworzenie się dziury budżetowej, dobrze zarządzać swoimi finansami, a w razie wpadki natychmiast reperować zniszczenia.

Wpływy


A teraz już bierzemy się za nasz budżet. Na początek musimy wiedzieć jakimi kwotami dysponujemy, a zatem musimy określić wpływy do budżetu. Z grubsza będą to:

  • Pensje wszystkich członków rodziny,
  • Stypendia,
  • Odsetki z lokat i kont oszczędnościowych,
  • Dywidendy
  • Zysk z pracy dodatkowej (na przykład ze sprzedaży własnych tekstów),
  • Zysk ze sprzedaży niepotrzebnych rzeczy przez internet,
  • i inne, indywidualne źródła dochodu.
Od razu widać, że uwzględnienie wszystkich zysków wymaga tworzenia budżetu co miesiąc, gdyż każdego miesiąca kwoty te mogą się różnić. Nie szkodzi - takie indywidualne podejście do własnych finansów każdego miesiąca może nam tylko pomóc, a zwiększające się wpływy do budżetu są bardzo budujące.

Wydatki


Teraz ta mniej przyjemna strona równania. Wydatki to przede wszystkim:

  • 10% wpływów od razu trafia na osobne konto z przeznaczeniem na inwestycje lub oszczędności (moja propozycja, która pomoże stale zwiększać wpływy do budżetu)(można z tego zrezygnować jeśli budżet się nie bilansuje, ale proponuję zrobić co się da, by udało się uwzględnić tę pozycję),
  • Opłaty stałe: mieszkanie, media, telefon i internet (choć można rozważyć zmianę taryfy na mniejszą), czyli te wydatki, które musimy zapłacić - co do tych kwot trudno dyskutować (choć nie jest to zupełnie niemożliwe),
  • Raty kredytów,
  • Jedzenie (tego też trudno uniknąć, ale w przypadku braku bilansowania się budżetu, to tutaj w pierwszej kolejności poszukamy oszczędności - to największa kwota, a zatem każde 5% oszczędności, które tu znajdziemy, przełoży się na konkretne pieniądze),
  • Transport,
  • Hobby i przyjemności (tu można się ograniczać, jeśli wydajemy za dużo, ale przeważnie mieszczą się tu niewielkie kwoty, gdyż samo wpisywanie ich do budżetu samo w sobie sprawia, że staramy się ograniczać)
  • Lekarze i leki,
  • Naprawy (często lepiej naprawiać, niż kupować nowe),
  • Ubrania, RTV i meble (coś, czego nie kupujemy codziennie i z czym w razie czego możemy się wstrzymać),
Ograniczyć należy:
  • słodycze,
  • napoje gazowane,
  • drożdżówki (te kupowane z przyzwyczajenia, do zjedzenia w biurze),
  • zamawianie jedzenia (niech będzie dobry powód),
  • wyjścia do knajp (niech to będzie okazja, nie codzienność),
  • prezenty (wiem, że robienie prezentów należy do przyjemności, ale czasem lepiej poświęcić czas i kupić coś wyjątkowego, osobistego niż wydać więcej, by ceną zamaskować brak starannego wyboru),
  • nałogi - papierosy są drogie, alkohol też nie tanieje, a i na lekarzy wydamy mniej, gdy z nich zrezygnujemy (jednak wiem, że taką radę w kwestii oszczędzania daje ten, kto nigdy nie miał problemów z nałogami),
Zrezygnować należy z wydatków takich jak:
  • kawa na mieście (na tym najwięcej przepłacamy),
  • kupowanie śniadania i lunchu (zabierajmy je z domu),
  • woda butelkowana (ta w kranie jest dobra),

Bilans musi wyjść na zero (a właściwie na plus)


I jak poszło? Wydatki przewyższają wpływy? W takim razie trzeba doprowadzić do tego, by tak nie było. Jeśli nie możemy zwiększyć dochodu (sprzedać więcej tekstów lub starych, niepotrzebnych rzeczy, albo uzyskać podwyżki (w żadnym razie nie pożyczki!), to musimy spróbować obniżyć wydatki. 

Przypominam, że zaplanowanie budżetu na minus i realizowanie go pomimo wiedzy, że stworzy się dziura budżetowa jest błędem i za wszelką cenę powinniśmy unikać tej opcji. Być może wiązać się to będzie ze zmianą pracy, może przeprowadzką w tańsze miejsce, może trzeba będzie przez jakiś czas przeżyć na smażonym ryżu (bardzo prosta, smaczna i tania potrawa) a może trzeba będzie zrezygnować z telefonu - sposób jednak musi się znaleźć.

A jeśli Twój bilans zamknął się plusem, możesz pomyśleć o stworzeniu jakiegoś funduszu dodatkowego (na przykład na wakacje), zaplanować jakiś większy zakup albo zwiększyć kwotę na inwestowanie (zakup akcji lub funduszy inwestycyjnych - bardzo łatwo można to zrobić za pomocą konta w mBanku).

Na razie jednak prześledź wyniki przez kilka miesięcy (pół roku?), sprawdź jak się bilansuje, uświadom sobie na co ile wydajesz i postaraj się doprowadzić dobowy budżet do sytuacji, w której to Ty będziesz nad nim panować. 

piątek, 5 lutego 2021

Znajdź czas na zarabianie

Widzę, że coraz więcej moich czytelników zarabia dzięki Giełdzie Tekstów - portalu, na którym możesz sprzedawać swoje artykuły. Nawet jeśli nie jesteś wybitnym felietonistą, możesz tam sprzedawać zwykłe precle, teksty reklamowe i krótkie wstawki (tutaj opisałem jak to robić). Znajomi, którym proponowałem ten sposób dorabiania skarżą się jednak, że nie mają kiedy pisać płatnych tekstów. 

Oto co im radzę:

  • Wykorzystaj przerwy na reklamę. Jeśli jesteś telewidzem, tracisz dużo czasu, kiedy w TV wyświetlana jest reklama. W tym czasie możesz zarabiać - na jednym bloku reklamowym możesz napisać przynajmniej jeden artykuł (a prawdopodobnie dwa albo trzy). Miej gotową listę pomysłów i po prostu pisz.
  • Jeśli masz bezsenne noce, długo siedzisz wieczorem, pisz. Chociaż trochę. To nie jest obciążające zajęcie, bo wystarczy "głupie dziesięć minut", by napisać tekst i wystawić go na sprzedaż. 
  • Podczas surfowania w internecie, rozmawiania na czacie, czy czekanie na odpowiedź mailową lub na komunikatorze, pisz płatne artykuły. A jeśli surfujesz, oglądasz filmiki, a nawet dziewczyny na kamerkach (które przecież nie robią non stop czegoś ciekawego), pisz. Umów się ze sobą tak, że za każdy napisany artykuł nagradzasz się jednym filmikiem na YT, albo kwadransem spędzonym na innych czynnościach. W ten sposób bezproduktywne dwie godziny przy komputerze zamienisz na osiem tekstów, które sprzedasz z zyskiem.

Żyjemy w czasach, kiedy czas jest na wagę złota, a mimo to marnotrawimy go na bezmyślne siedzenie przed ekranem. Warto przynajmniej jego część zamienić na zysk w żywej gotówce.