sobota, 3 grudnia 2016

Przedświąteczne wypłaty z PP

Programy Partnerskie w tym roku zrobiły mi niespodziankę i zebrały kwoty do wypłaty także przed świętami, a skoro nastał właśnie ostatni dzwonek, by kupić prezenty (w sklepach zaczynają się już kolejki, a towary zamówione przez internet zdążą jeszcze dotrzeć przed gwiazdką), to kilka stówek na zakupy jest zdecydowanie dobrą wiadomością. Jeśli i Wam przydałby się zastrzyk gotówki, to zachęcam do korzystania z programów partnerskich, które tak szczodrze obdarowały mnie w tym roku:
  • Po pierwsze kolejne zebrane pieniążki dzięki Qassa. To szczególnie dobry program w okresie przedświąteczny, gdyż pozwala zarabiać w czasie kupowania prezentów w internecie. Za zakupy w ponad 700 sklepach otrzymamy zwrot części wydanej kwoty, którą po uzbieraniu progu minimalnej wypłaty (50 PLN) zwyczajnie przelewamy na konto. Zarejestrować się w programie można tutaj.
  • Po drugie Giełda Tekstów. Tutaj trzeba się nieco potrudzić, ale warto. To stąd regularnie już wypłacam pieniążki, jeśli nie co miesiąc, to z pewnością co dwa. Portal płaci za pisanie krótkich artykułów na dowolne tematy, więc jeśli masz pomysł i trochę czasu, możesz uzbierać parę złotych. Próg wypłaty to 75 PLN i poświęcając na pisanie dosłownie parę godzin tygodniowo, da się go osiągać regularnie. Rejestracja w programie odbywa się tutaj.
  • Tym razem wypłaty z Centrum Reklamy jeszcze nie mam, ale wspominam o tym programie, bo lada dzień kolejna z osób, które zalogowały się za moim pośrednictwem uzbiera pieniążki powyżej progu wypłaty (30 PLN). Nie ukrywam, że zbieranie pieniążków w tym Programie Partnerskim jest czasochłonne, gdyż trzeba klikać w linki podawane przez stronę (nic nie przychodzi na mail - linki pojawiają się w panelu na stronie i tam się w nie klika), a przyrost gotówki jest dość powolny, tym niemniej program działa i można z niego wypłacać. Czas spędzony przy komputerze to kilka minut dziennie (do kwadransa, jeśli ktoś nie jest bardzo sprawny w klikaniu myszką). Można zarabiać nawet w trakcie jazdy metrem - zamiast klikania "lubię to" pod zdjęciami znajomych. Regularne korzystanie ze strony popłaca. Dla chętnych - tutaj można się zarejestrować w programie.
I pamiętajcie, że nawet jeśli nie zarobiliście jeszcze nic w Programie Partnerskim, warto się już udać po prezenty. A swoje uczestnictwo w zarabianiu w sieci zgłosić jak najszybciej i zacząć gromadzić pieniądze na przyszły rok. Gwarantuję, że jeśli teraz się zarejestrujecie, w przyszłym roku Wasz budżet prezentowy będzie o wiele okazalszy. Moje zyski tylko z tych trzech programów w 2016 roku przekroczyły 500 PLN, a nie używam ich z taką regularnością jak bym chciał (maksymalnie korzystam z Programów Partnerskich łącznie przez 2 godziny tygodniowo). Większość z Was używa internetu w znacznie większym zakresie. Czemu tego nie wykorzystać?

niedziela, 13 listopada 2016

Płatne Surfowanie

Dzisiaj zauważyłem, ze jeden z moich poleconych w programie "centrum reklamy", płacącym za klikanie w linki i przebywanie na konkretnych stronach internetowych (przez kilka sekund), osiągnął próg wypłaty. Sam próg ten osiągnąłem już jakiś czas temu. Trochę to trwało, bo chyba nikt nie zajmuje się tą stronką codziennie, zbierając wszystkie oferowane bonusy. Ja zaglądam tam od przypadku do przypadku - kiedy mi się przypomni. Jak na takie traktowanie potencjalnego źródła zarobku kilkudziesięciu złotych, uważam że wyniki są i tak niezłe.

Gdyby ktoś chciał dołączyć do programu, co jakiś czas kliknąć kilka linków i zarobić w ten sposób trzy dychy, zapraszam do rejestracji pod tym linkiem. Program jest całkowicie bezbolesny, nie zachęca do niczego, nie rozsyła maili, nie instaluje niczego w przeglądarce - jest bezinwazyjny. 

wtorek, 11 października 2016

Systematyczność po raz kolejny

Nie raz i nie dwa powtarzałem, także na łamach tego bloga, że przy oszczędzaniu najważniejsza jest systematyczność. Nie boję się powtórzyć tego po raz kolejny, gdyż systematyczność faktycznie jest przy oszczędzaniu najważniejsza. Nawet, gdy nie daje ona wymiernych zysków, może procentować w przyszłości na wiele sposobów - od samokontroli do wiedzy na temat finansów i inwestycji. Tak więc, nawet jeśli nie jesteś w stanie odkładać dużej kwoty pieniędzy, wyznacz sobie jakąś sumę i systematycznie odkładaj ją na osobne konto lub choćby i do skarbonki (niezależnie od tego jaką będzie miała postać). Naucz się funkcjonować bez tych pieniędzy.

Co więcej - za każdym razem gdy dostaniesz podwyżkę, przeprowadź naradę z samym sobą, lub z domownikami, którzy współtworzą domowy budżet i spróbuj tę odkładaną kwotę powiększyć (ale nie o całą podwyżkę - musisz ją odczuć na co dzień, by o niej pamiętać). Takie same narady urządzaj co roku, by zorientować się jak zmieniła się sytuacja, lub w jaki sposób możesz lepiej gospodarować pieniędzmi.

Postaraj się inwestować, choćby małą kwotę. Nie ważne, czy będzie to inwestycja w biznes przyjaciela, w akcje czy obligacje czy może w dzieła sztuki. Ważne, byś inwestował, choćby małą część oszczędności. W ten sposób nauczysz się w jaki sposób działa rynek, opracujesz strategie i zdobędziesz wiedzę, która pozwoli ci zainwestować prawdziwe pieniądze, kiedy już będziesz w ich posiadaniu. 

Nie trać czasu - każda umiejętność finansowa jest w twoim zasięgu, wystarczy tylko mieć dość samozaparcia, by ją opanować, wytrenować i zastosować w praktyce!

A jeśli chcesz się dowiedzieć w jaki sposób można zainwestować małą kwotę, by przynosiła zysk, zapoznaj się z tym artykułem:

poniedziałek, 3 października 2016

Czy na pewno nie masz zdolności kredytowej?

Nie tak dawno temu, znajomy szukał kredytu hipotecznego. Problem w tym, że pomimo wizyty u kilku doradców, żaden nie potrafił pozytywnie wyliczyć jego zdolności kredytowej i to pomimo tego, że znajomy miał spory wkład własny - sytuacja kuriozalna. Nie załamując się jednak, zwrócił się z problemem bezpośrednio do banków i okazało się, że banki jednak skłonne są dać mu kredyt. Jeśli więc i Ciebie spotkała odmowa ze strony doradcy, spróbuj złożyć wniosek w jednym z poniższych banków:
Jeśli Twoja sytuacja jest dziwna i nietypowa, to doradca może nie mieć "mocy" na to, by zaproponować Ci kredyt (nie będzie mu się opłacało męczyć, bo lepiej załatwić w tym czasie kilku łatwiejszych klientów). Możliwe jednak, że kiedy zwrócisz się do banku, zostaniesz potraktowany zupełnie inaczej, bo bank uzna Cię za wiarygodną osobę i zobaczy w tym interes także dla siebie. Nie warto się więc poddawać, nawet po wielu odmowach.

A jeśli jeszcze nie masz swojego doradcy, lub chcesz zasięgnąć "drugiej opinii" (przecież to nie kosztuje), skorzystaj z profesjonalnej pomocy w znalezieniu kredytu hipotecznego i pozwól specjalistom znaleźć Ci kredyt w którejś z instytucji finansowych.

Kredyt to przeważnie spore obciążenie dla budżetu, więc jeśli szukać, to nie rzucając się na pierwszą lepszą ofertę, ale starannie do tego podchodząc, nie spiesząc się. Wtedy można wybrać korzystniej, a przecież tylko jeden procent oszczędności oznacza przeważnie kilka tysięcy złotych!

sobota, 17 września 2016

Nowy image małym kosztem

Kobiety dość często stają przed problemem "nie mam co na siebie włożyć". I nie chodzi tutaj o zawartość szafy, która przecież pęka w szwach. Problem polega na tym, że znajomi (w szczególności kobiety) we wszystkim ją już widziały, a co za tym idzie, nie może im się pokazać w tym samym stroju. Jest na to jednak rada, która nie zrujnuje finansowo i nie wypatroszy portfela.

Każda kobieta ma przyjaciółki lub choćby koleżanki w różnych środowiskach, które nigdy się nie spotkały. A to przecież można wykorzystać. Wystarczy z jedną z nich wymienić się na kilka ciuchów, umówić na "pożyczkę" garderoby i już mamy coś oryginalnego, co w dodatku możemy zestawić z ciuchem, który posiadamy we własnej szafie i uzyskać oryginalne połączenie. A gdy pożyczony element garderoby opatrzy się już znajomym, możemy go oddać i pożyczyć coś innego.

Warto także zainwestować w dodatki. A nawet w dodatki do dodatków. Jeśli mamy nudną, jednobarwną torebkę bez zdobień, zamiast kupować nową, w odpowiednim kolorze lub stylu, lepiej za ułamek ceny kupić kilka długich, rzucających się w oczy, ozdobnych breloków do kluczy (im większe tym lepsze) i przyczepić je do torebki, by zupełnie zmienić jej wygląd a nawet styl. Taki biżuteryjny brelok zupełnie odmieni torebkę, a z jej pomocą cały strój. Ponadto przyciągnie wzrok, jak każde świecidełko przyciąga sroki, więc możemy liczyć na komplementy, które smakować będą dodatkowo, gdyż przecież osobiście dobrałaś ten dodatek.