poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wyłączanie światła bez ruszania się z miejsca

Wyłączanie światła w pomieszczeniach, w których aktualnie nie przebywamy to oczywiście pierwszy krok do oszczędzania prądu. Uczyły o tym już nasze matki i babcie. Oczywiście teraz żarówki są energooszczędne, ale i tak nie ma sensu marnować energii na oświetlanie pustych pomieszczeń. Co jednak w sytuacji, gdy wygodnie ułożyliśmy się na kanapie, a światło pozapalane w całym domu. Nie chce nam się ruszać - to oczywiste. Czy zwalczyć lenistwo, czy też dać sobie jeszcze chwilę relaksu?

Istnieje rozwiązanie, które sprawia, że nie trzeba rezygnować z wygodnej pozycji, a światło i tak zostanie wyłączone. Rozwiązanie jest szczególnie atrakcyjne dla osób, które nie rozstają się ze swoim telefonem komórkowym. Chodzi mi o oświetlenie Wi-Fi i zanim cokolwiek powiecie dodam, że nie wymaga ono żadnych zmian w instalacji elektrycznej w waszym domu!

Jak to możliwe? Otóż za sprawą żarówki Wi-Fi, którą wkręcasz w miejsce zwykłej żarówki, włączasz światło i dalej sterujesz nią już ze swojej aplikacji w telefonie lub tablecie (lub za sprawą specjalnego pilota). To futurystyczne rozwiązanie nie służy jedynie do włączania i wyłączania światła. Pozwala ono na sterowanie natężeniem a nawet jego barwą. Żarówki można grupować, by jednym przyciskiem włączać cały ich szereg i obsługiwać zdalnie nawet kilka zestawów na raz. 

środa, 26 lipca 2017

Ile prądu marnujesz?

Postawmy sprawę jasno - każdy użytkownik energii elektrycznej, marnuje ją. Na cokolwiek - telewizję, komputer, niepotrzebnie zapalone światła, wiecznie włączone urządzenia, także te na standby oraz te urządzenia, które wydają się "nic nie zużywać". Warto się przed tym obronić, ale by się do tego zmotywować, warto sprawdzić ile tak na prawdę zużywa każde urządzenie, którego używamy (także te pozornie wyłączone).

W tym celu warto zaopatrzyć się w miernik zużycia energii elektrycznej. Włączamy go do gniazda sieciowego, a do niego testowane urządzenie. Ustawiamy parametry i sprawdzamy co i jak. Szybko zorientujemy się, co kradnie prąd w naszym gospodarstwie domowym i ile tak na prawdę możemy zaoszczędzić - będzie to kwota niebagatelna - zakup gadżetu z pewnością szybko się zwróci.
Urządzenie to jest nieskomplikowane i każdy z łatwością poradzi sobie z jego obsługą. Wyniki są na tyle zaskakujące, że warto przetestować je u siebie. Poza oczywistym sprawdzeniem poszczególnych urządzeń polecam także zrobić kilka bardziej wymyślnych testów, takich jak na przykład:

  • sprawdzenie jaką oszczędność daje podniesienie temperatury w lodówce o jeden stopień,
  • sprawdzenie, czy odsuniecie lodówki od ściany (jeśli oddaje ona ciepło tylną ścianką) daje wymierne oszczędności,
  • ile prądu zużywają poszczególne programy w pralce / zmywarce (oczywiście w tych urządzeniach ważne jest także zużycie wody),
  • sprawdzenie jak na zużycie prądu wpłynie przyciszenie radia,
  • sprawdzenie jaki jest pobór mocy zostawionych samopas przewodów, przedłużaczy, ładowarek,
  • ile prądu zużywają urządzenia pozostawione na standby, a ile te, które tylko są podłączone do sieci,
  • jakie jest zużycie prądu urządzeń zaraz po włączeniu, a jakie już po rozgrzaniu się,
  • ile prądu zużywają urządzenia w zimny dzień a ile w upale,
Oraz co tylko jeszcze przyjdzie wam do głowy. Warto pamiętać, że pierwszym krokiem do ograniczania wydatków jest dokładna wiedza na ich temat.

wtorek, 11 lipca 2017

Jakie promocje działają na mnie

Pomimo tego, że jestem świadomy niebezpieczeństw wynikających z korzystania z ofert promocyjnych, proponowanych rabatów i tym podobnych, nadal istnieje sposób, by mnie skusić. Nadal korzystam z promocji, kupując coś, czego nie potrzebuję koniecznie mieć, a na pewno nie już teraz, natychmiast i wydaję na te zakupy relatywnie duże kwoty, uszczuplając oszczędności.

Te specjalne oferty, na które wciąż daję się skusić, to promocje książkowe. Mimo tego, że w mieszkaniu brak już na nie miejsca, a lista tych "do przeczytania" jest bardzo długa, stosy książek wciąż rosną, a ja ciągle kupuję kolejne pozycje. Staram się to jednak robić w wyjątkowych sytuacjach, więc czekam na naprawdę porządną promocję. 

Ostatnio na przykład udało mi się zakupić książki z rabatem około 70 procent, korzystając z oferty Wydawnictwa Znak. Na ich stronie promocje pojawiają się niemal codziennie, więc jest z czego wybierać - łatwo znaleźć te kilka pozycji dla siebie i trafić na moment, gdy będą przecenione. Na dodatek sporo książek ma tam obniżone ceny na co dzień. Rabat rzędu 55% nie stanowi wyjątku.

Kocham książki i jestem świadomy tego, że zawsze będę je kupował. A skoro tak ma się sprawa, to uważam, że lepiej obserwować ofertę sklepu i gdy tylko trafi się okazja lepsza niż ta codzienna, kupić interesujące mnie pozycję. Mimo, że jest to w pewnym sensie wbrew temu, czemu hołduję na co dzień. Ale chyba można mieć jakieś wady?

poniedziałek, 3 lipca 2017

Kredytowe Kompendium

Postanowiłem wrzucić tutaj podsumowanie moich wpisów na temat kredytów (głównie mieszkaniowych). Co jakiś czas pisze coś na ten temat i może warto zebrać to wszystko do kupy i zobaczyć co z tego będzie.

A zatem, gdy zastanawiamy się nad wzięciem kredytu, sprawdzamy swoją zdolność i korzystamy z pomocy fachowca - doradcy kredytowego, warto nie ograniczać się do jednego doradcy. Warto sprawić, by faktycznie walczyli o najlepsze warunki. warto, w końcu, samemu tych warunków poszukać. O tym, by sprawdzać zdolność finansową wszelkimi dostępnymi sposobami pisałem tutaj.

Gdy kredyt już wzięty i zaczęliśmy jego spłacanie, warto się zabezpieczyć. Proponuję jednak, by nie dopłacać do interesu, korzystając z usługi bankowej, ale samemu zatroszczyć się o swoją poduszkę finansową

Spłata kredytu boli, jeśli musimy do niej dołożyć, a przecież prowizja od wcześniejszej spłaty to realna sprawa, która dotyczy większości kredytobiorców. Jeśli Ciebie także dotyka ten problem, a chciałbyś spłacić kredyt, przeczytaj jak uniknąć prowizji od wcześniejszej spłaty. Gdy to zrobiłem, pracownicy banku wydawali się zaskoczeni.

W końcu pozbywasz się problemu, kredyt spłacony. Jak w takiej sytuacji nie osiąść na laurach, ale wykorzystać sytuację i sprawić sobie darmowe oszczędności? Jak faktycznie wykorzystać to, że nie ciąży na nas takie zobowiązanie finansowe? Wykorzystaj to, że nie masz kredytu i zarób na tym!

Kredyt nie musi być czymś obwarowanym przerażającymi zasadami. Warto wiedzieć co to jest, jak się tego używa i jak można na tym skorzystać. W końcu nie trzeba się czuć złapanym przez bank za jaja przez cały okres kredytowania. warto pamiętać, że to nasze pieniądze i możemy nimi dysponować tak, by czuć się komfortowo. Ale trzeba to sobie wywalczyć.

czwartek, 22 czerwca 2017

Wykorzystanie kosmetyków do cna

Używasz drogich kosmetyków i denerwuje Cię, że pod koniec opakowania trudno je wycisnąć z pojemnika, więc musisz wyrzucić opakowanie, w którym znajduje się jeszcze porcja produktu? Słusznie. Zrób coś z tym, przecież bez sensu marnować drogie środki kosmetyczne tylko dlatego, że nie da się ich wydobyć z tuby!

Rozwiązaniem są zwykłe nożyczki. Nie - nie chodzi o to, by wydłubywać nimi resztki kremu czy balsamu. Chodzi o to, by przeciąć tubkę i dobrać się do dóbr wewnątrz niej. Po rozcięciu uzyskamy dostęp do tego, co zwykle wyrzucamy, a jest to kilka porcji produktu!


Aby wrzucić opakowanie do szafki i nie pozwolić kremowi na wyschnięcie, ani na ubrudzenie innych opakowań, wystarczy ponownie połączyć dwie połówki, wsadzając jedną w drugą (chwila gimnastyki, nagięcie jednej z połówek przeciętego opakowania i sukces).


Teraz żadne z kosmetyków nie będą się marnować, wyrzucane do kosza na śmieci! Bo w oszczędzaniu właśnie o to chodzi - wyrzucamy stanowczo zbyt wiele różnych produktów do śmieci i kupujemy nowe, a można inaczej.