Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda i Styl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda i Styl. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 listopada 2025

Pomysł na prezent

Bieganie po sklepach przed świętami, oglądanie i szukanie prezentów to z pewnością świetna zabawa. Ja jednak nigdy jej nie doceniałem. W zatłoczonej galerii handlowej czuję się zagubiony i przytłoczony. O wiele bardziej cenię sobie spokój, ciszę i możliwość zastanowienia się. Prezenty kupuje zatem najczęściej na spokojnie z fotela przed komputerem. Sklep internetowy pozwala mi zastanowić się nad zakupem, rozważyć wiele opcji i nie zmusza mnie do fizycznego powrotu w poprzednie miejsce - mam je otwarte w innej zakładce. Dlatego właśnie lubię kupować prezenty świąteczne przez internet - z elektroniczną listą, odhaczając kolejne osoby i dobierając trafione (przeważnie) prezenty dla każdego z moich bliskich.

Przy okazji, prezentowana poniżej lista miejsc, gdzie warto zajrzeć szukając pomysłu na prezent zawiera linki partnerskie, dzięki którym robiąc zakupy za pośrednictwem linków do sklepu, możecie sprawić także prezent autorowi niniejszego bloga, a nie zapłacicie z tego tytułu ani grosza więcej. Docenię każdy zakup, w którym Wam dzisiaj pomogę.

A oto moje propozycje sklepów internetowych, podzielone na kategorie:

Moda i Biżuteria



Kosmetyki



Książki



Gadżety



Podarunki personalizowane



Inne



Jeśli coś się Wam spodobało, to bardzo się cieszę i dziękuję za zakupy poprzez mój link partnerski.

piątek, 23 maja 2025

Rzeczy lepszej jakości

Długo zgłębiałem temat, czy warto kupować rzeczy tańsze i częściej je wymieniać, czy tez rzeczy bardzo dobrej jakości, których zadaniem jest starczenie na dłużej. Doszedłem do całego szeregu wniosków, które spróbuję tutaj uporządkować i przedstawić. Za przykład posłużą mi buty, gdyż jest to część garderoby o dużej rozbieżności cenowej i jakościowej, a także przedmiot licznych dyskusji pomiędzy moimi przyjaciółmi. 
Oto do czego doprowadziły najpierw dyskusje, a następnie przemyślenia.

Teza: lepiej kupić tanie buty, ponosić przez jeden sezon, a następnie kupić kolejną parę.


Ta teza była punktem wyjścia - zarówno ja, jak i moi znajomi (mężczyźni) wyznawaliśmy taką zasadę. Zdawała się ona sprawdzać - codzienne buty niszczyły się w podobny sposób, niezależnie od ich jakości, lepiej było więc kupić buty tanie. Działało to przez bardzo długi czas.

Pewnego razu trafiłem jednak na promocję, dzięki której mogłem kupić dobre, markowe buty (takie zauważalnie lepszej jakości) za cenę niewiele większą od tanich butów codziennych (które także zaczęły drożeć). Wciąż jednak miałem swoje "codzienniaki", których używałem do zwykłych zadań, wkładając te lepsze tylko wtedy, kiedy wiedziałem, że nie pada, nie ma błota, nie będę przechodził przez trudny teren, chodził po trawie itp. Okazało się, że moje drogie buty starczają mi na bardzo długo, ponieważ nie używam ich jako butów "do wszystkiego". Dotychczas, nawet te lepsze buty traktowałem na równi ze zwykłymi - jeśli akurat padało, mokły, a kiedy szedłem na ognisko, na działkę, po prostu nosiłem je jak każde inne. I niszczyły się jak każde inne.

Teza: Kiedy dbamy o buty, te lepszej jakości starczą na dłużej niż tanie obuwie.


Jak wspomniałem, kiedy miałem naprawdę drogie buty (chociaż kupione za ułamek ceny), dbałem o nie o wiele lepiej. Czy to jednak była przyczyna tego, że zużywały się mniej niż zwykłe? A może gdybym lepiej dbał o buty codzienne, także starczyłyby na dłużej?

Cóż - tak, starczyłyby, ale... nadal nie na tak długo, jak buty lepszej jakości, które przy normalnym (czyli ostrożnym) użytkowaniu wytrzymały naprawdę bardzo długo - wielokrotnie dłużej niż tanie buty (przy takiej samej dbałości). Wciąż jednak potrzebowałem butów na deszcz, na działkę, na przełaj. Tanie buty nadal miały swoje stałe miejsce w mojej szafce. Kiedy tylko jednak mogłem, zakładałem te lepsze, drogie. Jednocześnie samo dbanie o buty, przedłuża ich żywotność (i dzięki temu, dopiero wtedy widać różnicę w jakości).

Dodatkowe wnioski i korzyści


Pierwszy wniosek był oczywisty - dbając o rzeczy, wydłużamy ich żywotność. To dotyczy każdej rzeczy, a nie tylko butów. W moim przypadku najlepiej widać to na przykładzie pędzli - tanie pędzle malują tak samo dobrze jak drogie, kiedy są nowe. Jednak po kilku użyciach stają się zauważalnie, nomen omen, zużyte. Nie pomaga czyszczenie profesjonalnym mydłem itp. Drogie pędzle pozostają w doskonałym stanie bardzo długo, ale trzeba je myć i czyścić, co wydłuża ich żywotność (metoda ta nie działa tak dobrze w przypadku tanich pędzli).

Wracając jednak do butów, jest jeszcze jedna, poważna korzyść z butów dobre jakości, o które dbamy - bardzo długo wyglądają one jak nowe, albo prawie jak nowe, podczas gdy buty tańsze tracą fason, teksturę i zaczynają wyglądać jak szara szmata (choć nadal spełniają swoją funkcję praktyczną). Jeśli chcielibyśmy wymieniać obuwie za każdym razem, kiedy zaczyna wyglądać inaczej niż na początku, z pewnością zaoszczędzilibyśmy na butach dobrej jakości. Jednak mężczyźni mają to do siebie, że codzienne buty mają po prostu "działać", a nie "wyglądać", w związku z tym nadal taniej będzie kupić tanie buty...

No i nawet, jeśli posiadamy buty dobrej jakości, nadal potrzebujemy butów codziennych (chociaż w takiej sytuacji nazywamy je raczej "roboczymi"), by nie niszczyć swojego drogiego buta, kiedy mamy do czynienia z "brudną" robotą (czyli podczas połowy wyjść).

Ja jednak uważam, że warto mieć rzeczy dobrej jakości, trwałe, solidne i dbać o nie (chociaż dbać warto o każde). Pozostaje jedynie problem ceny - nie uważam, by warto było kupować te rzeczy po cenach zawyżonych. Lepiej przemęczyć się i poczekać na porządną promocję - wtedy robimy dobry interes, bo warto kupić dobre buty, nie płacąc za nie dziesięciokrotnej ceny butów zwykłych.

piątek, 28 lutego 2025

Daj szansę porządkom

Zdarza mi się kupować przedmioty, które już mam tylko dlatego, że nie wiem gdzie są, albo zapomniałem, że już je posiadam. Porządki to dla mnie okazja na przypomnienie sobie o nich, znalezienie rzeczy, o których posiadanie bym się nie podejrzewał i radość z odkrywania prawdziwych skarbów (czy to do użytku własnego, czy na sprzedaż). Dzisiaj chcę was krótko zachęcić do tego, byście potraktowali domowe porządki jako okazję do znalezienia skarbów - mniejszych lub większych. A gdy już je znajdziecie, zdecydujcie, czy chcecie zacząć ich używać, czy też sprzedać z zyskiem.

Mam znajomych, którzy są minimalistami i jeśli czegoś nie używają, pozbywają się tego. Najczęściej dany przedmiot trafia do śmieci, gdyż nie mają czasu na to, by czekać aż się sprzeda i jedynie najcenniejsze przedmioty trafiają na internetowe aukcje. Nawet jednak te osoby bywają zaskakiwane podczas sprzątania, o czym z przyjemnością słyszę, bo to oznacza, że ten pomysł po prostu działa.

Najbardziej oczywistą rzeczą, którą odkrywamy podczas sprzątania są ciuchy. Kiedyś wydały nam się niemodne, albo w kolorze, do którego nic nie pasuje i trafiły na dno szafy. Teraz moda się zmieniła, a i kompozycje kolorystyczne stały się odważniejsze - ciuchy zyskują drugie życie. A i zarobić na nich się da - w końcu istnieją portale dedykowane handlowi używanymi ubraniami.

Ciuchy to jednak domena głównie kobiet. Jakie skarby mogą odnaleźć faceci? A no na przykład rzadziej używane narzędzia, w tym specjalistyczne, które kupione zostały w jednorazowym celu albo pod wpływem impulsu. Być może nadal znajdą zastosowanie, a jeśli nie - narzędzia bardzo łatwo sprzedać. Także materiały budowlano-remontowe - nie wszystkie z czasem stają się niemożliwe do użycia - właściwie przechowywany gips czy fuga, płytki ceramiczne czy panele podłogowe a także płyty meblowe i G-K mogą się okazać przydatne. Często kupujemy je na zapas, a potem zapominamy o ich istnieniu i podczas kolejnego remontu kupujemy je znowu (w moim przypadku były to listwy podłogowe i cokoły, na których udało mi się sporo oszczędzić).

Wykorzystanie porządków do zrobienia oszczędności to w moim odczuciu świetny pomysł. A nawet jeśli akurat nic nie znajdziemy, to efektem będzie posprzątane wnętrze, a to także zaliczam na plus.

piątek, 2 sierpnia 2024

Wakacje nad morzem

Jakiś czas nie pisałem, a to z powodu wakacji. Nie jeżdżę na nie co roku, wiec sprawa to dla mnie wyjątkowa. Przy okazji okazało się, że udało nam się pojechać w to samo miejsce, co 6 lat temu, dlatego mogę podzielić się spostrzeżeniami co do tego co się zmieniło. W kwestiach finansowych oczywiście.

Od razu zdradzę, że kilka kwestii mnie bardzo zaskoczyło. Zdradzę także, że nie będę publikował "paragonów grozy", bo takowych zwyczajnie nie posiadam. Podam za to kilka cen i kilka odniesień cenowych, gdyż byłem w jednym miejscu, a ceny na długości wybrzeża prawdopodobnie się różnią.

Zakwaterowanie


Apartament dwupokojowy (30m2) podrożał przez te 6 lat, ale wcale nie drastycznie. Poprzednio był to koszt 300 PLN za dobę, obecnie 350 PLN (komfort odrobinę większy). W moim odczuciu nie jest to wielka podwyżka, a zależało nam na wygodzie (klimatyzacja, pralka, żelazko). W cenę wchodziło także miejsce postojowe.

Rezerwowaliśmy na kilka dni przed przybyciem - miejsc było sporo, zatem nie jest prawdą, że rezerwowanie wakacji należy rozpocząć już w styczniu (jak słyszałem).

Jedzenie


Tutaj spotkałem się z najbardziej negatywnymi scenariuszami, jakoby jedzenie nad morzem było horrendalnie drogie. Czy było? Cóż - nie było. W odniesieniu do Warszawskich cen nie było szokująco drogie, a porcje były naprawdę duże. Zaskoczeniem dla mnie było to, że posiłek oparty na rybie był mniej więcej dwa razy droższy niż obiad podobnej wielkości, ale ze schabowym lub piersią z kurczaka. W dodatku zupełnie nie widać tego było w menu - cena ryby podawana była za 100 gram (i oscylowała wokół 20 PLN), natomiast porcja zawierała także frytki i surówki, które były dodatkowo płatne - to tutaj ukrywały się dodatkowe koszty. Napoje raczej drogie, co także podnosiło końcową cenę zamówienia.

Lody w cenie 7-8 PLN za gałkę lub 13-15 PLN za loda z automatu.

Ceny w sklepach "normalne", z tym, że zdarzają się produkty, których cena podniesiona jest o dodatkowe 50% (ja trafiłem na dział z jogurtami o takich właśnie wyższych cenach).

Plaża


Ok, plaża była darmowa, ale oddalona o 1,5 km od miasteczka. Lubię spacery, więc przejście przez zalesione wydmy (szlakiem lub drogą) nie było problemem. Jednak gdyby ktoś chciał dojechać, to cena za bilet na przejazd tego odcinka to 6 PLN za osobę (lub 7 PLN, jeśli zamówimy transport z/do ośrodka).

Można oczywiście dojechać własnym autem, jednak jeżeli chcemy zaparkować tuż obok wejścia na plażę, musimy się liczyć z kosztem 10 PLN za godzinę pozostawienia samochodu na placu.

Podsumowanie


Uważam, że jak na miejscówkę wakacyjną, ceny nie były przerażające i można było być gotowym na właśnie takie wydatki. Można oczywiście kłócić się, że wakacje za granicą wyszły by taniej i jest to prawda, ale czy wakacje za granicą są lepsze od wakacji nad polskim morzem? Ja jakoś wolę to drugie - bez pseudo luksusowego all inclusive z przesłodzonymi darmowymi drinkami z automatu i smażonym jedzeniem, które smakuje jednakowo niezależnie od tego, co się nałoży na talerz (takie mam doświadczenia).

piątek, 22 września 2023

Czy potrzebujesz siłowni?

Siłownie i kluby fitness zyskują na popularności od lat i trendu tego nie powstrzymała nawet pandemia (po jej ustąpieniu ludzie tłumnie ruszyli odnowić członkostwo). A jednak siłownia to luksus, który możesz sobie odpuścić, jeśli zmagasz się z problemami finansowymi.

Sala gimnastyczna, klub fitness czy siłownia nie są niezbędne, by dbać o tężyznę fizyczną, chociaż przyznaję, że bardzo to ułatwiają. Jeśli zapłaciliśmy za członkostwo, to odwiedzamy salę pełną sprzętu do ćwiczeń i nie mamy wymówki - musimy potrenować chociaż te pół godzinki. Jednak moim zdaniem, wystarczy odrobina samozaparcia i można gimnastykować się w domu, nawet codziennie.

Siłownia to także miejsce spotkań, okazja do nawiązania nowych znajomości oraz wspólne ćwiczenia, które przychodzą nam łatwiej w grupie. O to w zaciszu domowym trudno. Ale możemy przecież iść ze znajomym na spacer czy pojeździć wspólnie na rowerze, rolkach albo zagrać w piłkę na łące. To także forma aktywności fizycznej, która sprzyja nawiązywaniu znajomości. I także nie wymaga płatnego karnetu, podobnie jak ćwiczenie w domu.

Sam nie jestem zwolennikiem siłowni, chociaż próbowałem kilkakrotnie - nie mogłem się odnaleźć, a do tego problemy zdrowotne uniemożliwiały mi wykonywanie części ćwiczeń. Ponadto, zdarzało mi się nadwyrężyć plecy, co z kolei wykluczało mnie ruchowo na dłuższy czas. Odpuściłem sobie. Miesiąc temu postanowiłem jednak zadbać o wprowadzenie odrobiny ruchu do planu dnia i znalazłem stronę internetową (w pełni darmową, nie otrzymuję także gratyfikacji z tytułu polecania jej), która pozwala dobrać program ćwiczeń do osobistych zapotrzebowań. Właśnie skończyłem pierwszy program i nie dość, że czuję się lepiej i wprowadziłem do życia aktywność fizyczną, to już wybieram kolejny program, według którego będę ćwiczył przez kolejny miesiąc.

Ta strona to Darebee.com i gorąco polecam przejrzenie proponowanych programów, wyzwań i wskazówek dotyczących diety, ćwiczeń i zdrowego trybu życia. Tak jak wspominałem, strona jest darmowa, więc może zanim zapłacisz za karnet wstępu do siłowni, dasz jej szansę i poruszasz się z Darebee?

piątek, 28 lipca 2023

Wyprzedaż Garażowa

Już w najbliższą niedzielę, 30.07.2023 w Warszawie, przy Ursynowskim ratuszu po raz kolejny odbędzie się Ursynowska Wyprzedaż Garażowa. Garażówka to wspaniała okazja, żeby pozbyć się przedmiotów, które zalegają w szafach i zarobić na tym. To także okazja, by kupić coś taniej niż w sklepie lub upolować okazyjnie coś, czego w sklepach już nie ma. To szansa na uzupełnienie kolekcji!


piątek, 12 maja 2023

Pieniądze w starociach

Jeśli brakuje Ci pieniędzy oraz miejsca, a posiadasz cokolwiek, co ciężko Ci wyrzucić, być może zechcesz to sprzedać. Okazuje się, że wiele osób może poszukiwać przedmiotów, które masz w domu. To może być cokolwiek, gdyż rynek na starocie ma się dobrze. I wcale nie musisz sprzedać ich za grosze.

Jeśli masz starą książkę, która została już przeczytana i nie jest Ci potrzebna, sprawdź czy nie uzyskała statusu kultowej. Jeśli nie ma wznowień, znajdą się amatorzy, którzy wiele zapłacą za takie pozycje. Sam posiadam kilka pozycji, które lubię, a o których cenie dowiedziałem się, kiedy chciałem kupić kopię i podarować znajomemu.

Być może posiadasz jakieś urządzenie, które świetnie działa, ale nie przeszkadzałoby Ci, gdyby je wymienić na nowe. Istnieje rynek na stare maszynki do mięsa, przykręcane do blatu i może się okazać, że Twój egzemplarz zapewni Ci środki na przyzwoity robot kuchenny. Podobnie jest ze starymi maszynami do szycia. Właściwie każdy tego typu sprzęt może się poszczycić gronem sympatyków. Jeżeli więc masz coś, co wyszło już z produkcji, znajdą się amatorzy, którzy zapłacą większą kwotę.

Rynek zabawek także ma się dobrze. Jeżeli posiadasz jakieś lepsze (nie chińskie plastiki) zabawki, z których dziecko już dawno wyrosło, być może są teraz warte więcej, niż kiedy je kupiłeś. Sprawdź to, bo możesz dać się miło zaskoczyć.

A gdzie sprzedać te wszystkie dobra? Najbardziej oczywistym wyborem jest internet - portale ogłoszeniowe i aukcyjne, grupy tematyczne, fora. Ale nie tylko. Także wszelkiego rodzaju bazarki, wyprzedaże garażowe oraz specjalistyczne sklepy (od nich warto zacząć) mogą zapewnić spore zyski każdemu, kto posiada coś starego, w dobrym stanie.

Jeśli potrzebujesz zastrzyku gotówki, jesteś gotowy/a wymienić część swoich rzeczy na nowe, pozbyć się niepotrzebnych drobiazgów, rozstać z przedmiotami, którymi otaczasz się od dawna - spróbuj sprawdzić w internecie na czym możesz zarobić. Prawie każdy ma w domu kilka takich rzeczy, o których nigdy nie myślał w ten sposób.

piątek, 7 kwietnia 2023

Najlepsze posty z 2022 roku

Pierwszy kwartał 2023 roku za nami, ubiegły rok nieco się "uleżał", można więc zerknąć wstecz i sprawdzić, które posty warto odświeżyć. Wybrałem ich kilka, kierując się osądami czytelników, znajomych i moim własnym. Oto posegregowane tematycznie posty, do których warto wrócić.

1. Wspólne oszczędzanie


Jeżeli prowadzisz gospodarstwo domowe wspólnie z partnerem (a być może jeszcze z kimś) i chcesz oszczędzać, to nie masz wyjścia - oszczędzacie wszyscy. Aby zrozumieć ten proces, warto przeczytać ten krótki tekst:

2. Wydajność i Efektywność


Aby nie marnować czasu, lecz wykorzystywać go najlepiej jak się da, a przy tym umieć rozdzielić siły, warto się zorganizować. Oto wybrane posty na ten temat:

3. Mieszkanie


Ostatni wpis w poprzedniej kategorii także nawiązuje do tego, jak dbać o swoje otoczenie. Dorzucam zatem jeszcze jeden wpis "mieszkaniowy", tym razem o tym, czego nie robić:

4. Jedzenie


Olbrzymi temat, jeśli chodzi o oszczędzanie. Jedzenie pochłania lwią część budżetu i to w tej dziedzinie warto poszukać oszczędności. Oto kilka wpisów związanych z tematem jedzenia:

a) Zakupy:
b) Przechowywanie:
c) Gotowanie i Jedzenie

5. Ogólnie o oszczędzaniu


Oszczędzanie zaczyna się od zmniejszenia wydatków:

piątek, 18 listopada 2022

Bonusy w sklepach internetowych

Wiele sklepów internetowych proponuje zniżki na zakupy za zapisy do newslettera. Warto o tym pamiętać podczas odwiedzania sklepów internetowych. Szczególnie, że czas kupowania prezentów zbliża się wielkimi krokami. Oto solidna lista sklepów internetowych, w których otrzymasz zniżkę po zapisaniu się do newslettera (przeważnie na pierwsze zakupy po zapisaniu się). W niektórych sklepach, niezależnie od rabatu za zapisanie się do newslettera lub sklepowego programu rabatowego, działają ponadto inne kupony rabatowe i obowiązują promocje, jak również darmowa wysyłka. Warto zapoznać się z poniższą listą, gdyż być może robisz już zakupy w którymś z tych sklepów i nie znasz wszystkich korzyści i rabatów, jakie oferuje.

Ubrania

50 Style (10%)
Adidas (20%)
Atlas for Men (35 PLN)
Bershka (10%)
Desigual (25%)
Edoti (10%)
Gerry Weber (40 PLN)
Giacomo Conti (40 PLN)
Lacoste (10%)
Modivo (15%)
Reebok (20%)
Sinsay (10%)

Dom i Ogród

Almi Decor (100 PLN przy zakupach za 500 PLN)
Bimago (20 PLN)
Homla (10%)

Erotyka

SexShop 112 (do 60%)

Kosmetyki

Bangerhead (10% przy zakupach od 199 PLN)
Basic Lab (10%)
Bielenda (15%)
Elemis (15%)
Flaconi (15%)
Kontigo (10%)
Tołpa (10%)

Prezenty

Tortli (5%, 15% po użyciu kodu "tortli15")
Wola (10%)

RTV

Kenwood (5%)

Żywność

KruKam (10%)

piątek, 15 kwietnia 2022

Rób sobie lepiej i za darmo

Poprawa jakości życia nie musi wiązać się z kosztami. Jest wiele sposobów na to, by poprawić swoje otoczenie, swoją codzienność i swoje życie, które są zupełnie darmowe (albo prawie darmowe - nie wymagają bowiem znacznego zwiększenia już ponoszonych kosztów). Poprawa jakości życia wiąże się z luksusem, a ten kojarzy się z zamożnością. Te sposoby pozwolą wam zatem na wywołanie poczucia zamożności, bez ponoszenia znacznych kosztów.

Samopoczucie i stan zdrowia


Wiele czynników wpływa na to, jak się czujemy, ale tym razem mam na myśli stan naszego organizmu. Możemy o niego dbać na wiele różnych sposobów, z których duża część jest zupełnie darmowa. A zatem:
  • Ćwiczenia fizyczne poprawiają nasze samopoczucie i stan zdrowia. Może czas zamienić samochód na rower, może warto zwiększyć ilość spacerów (i ilość świeżego powietrza), może wystarczy pół godziny gimnastyki w domu, a może jedynie pięć minut rozciągania rano. Darmowy sposób na dobry nastrój i zdrowie.
  • Redukcja stresu to kolejny bardzo ważny czynnik, który należy brać pod uwagę, szczególnie w pędzącym, współczesnym świecie. Poza ćwiczeniami fizycznymi, bardzo ważny jest także odpowiedni wypoczynek i dobry sen. Okazuje się, że najlepiej kłaść się do łóżka wyciszonym i wypoczętym, a zatem na godzinę przed snem warto odpuścić ekrany telefonu, komputera i telewizora, a czas ten spędzić przy muzyce, nad książką czy przy spokojnej rozmowie. Wtedy budzimy się wyspani, a organizm przez większą część dnia lepiej radzi sobie ze stresem, wykazuje zwiększoną wydolność i refleks.
  • Dobra dieta to najlepszy sposób na utrzymywanie dobrego stanu, ale także powiew wspomnianego wcześniej luksusu. Lepiej jest jadać dobrze niż źle - to oczywiste. Warto więc umieć gotować, a przynajmniej przyrządzać te kilka ulubionych dań. Jadając jak szlachta, zaczniemy się tak czuć. A dobre jedzenie wcale nie jest o wiele droższe niż to śmieciowe, zamawiane na szybko i jedzone w pośpiechu. Kosztuje trochę czasu, ale warto!
  • Dobrej jakości rozrywka także jest ważna. Zauważyliście, że spędzając wieczór przed telewizorem, czujecie się tylko coraz bardziej zmęczeni i zasypani ilością bodźców - głośnych reklam, wymuszonych żartów, bzdurami na temat celebrytów, którzy nikogo nie obchodzą itp? Jeśli już włączasz telewizor, to tylko po to by obejrzeć wartościowy film (może to być nawet głupia komedia, jeśli tego potrzebujesz), bez reklam i odwracaczy uwagi. 


Otoczenie


Zadbaliśmy o zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie wnętrza, teraz czas zadbać o to, co na zewnątrz. Oto kilka zupełnie podstawowych spraw, które sprawią, że poczujesz wzrost odczuwanej wartości swojego otoczenia:
  • Posprzątaj. To darmowy sposób na poprawę jakości otoczenia, który daje nadspodziewane rezultaty. Zupełnie inaczej przebywa się w pomieszczeniu, w którym wszystko ma swoje miejsce, okna są czyste, kurze wytarte i pachnie świeżością. Sprzątanie jest jednocześnie bardzo satysfakcjonujące i stanowi formę aktywności fizycznej. 
  • Pozbądź się tego, co niepotrzebne. Możesz sprzedać to, czego nie używasz, oddać potrzebującym, wyrzucić lub wynieść do piwnicy, ważne jednak, by nie przyciągało wzroku, nie zbierało kurzu i nie wywoływało wyrzutów sumienia. Odgracając sprawiamy także, że nasze mieszkanie wydaje się większe, a to znacząca poprawa w kierunku luksusu.
  • Dokonaj drobnych napraw. Niech kran nie cieknie, a drzwi nie skrzypią. Każdy potrafi dokręcić urwaną gałkę od szafki, a dzięki tym drobnym zabiegom czujemy, że dom staje się lepszy.
  • Zadbaj o drobiazgi. Dodatki są ważne. Czy to nowa poszewka na poduszkę, czy świeczka zapachowa, czy serweta na stolik nocny. Takie zmiany nie kosztują wiele, a zapalenie świecy do kolacji sprawia, że czujemy się, jak w drogiej restauracji. Darmowe ozdoby też istnieją - są to bukiety polnych kwiatów wiosną, a liści jesienią, misy z szyszkami czy kasztanami, a nawet ładnie oszlifowane kamienie z plaży. 

To nie musza być duże i drogie zmiany. Nie muszą robić wrażenia na znajomych. Ich jedynym zadaniem jest sprawienie, byście poczuli zmianę na lepsze. Każdy stracony dzięki ćwiczeniom kilogram, każde porządki, po których szafka zacznie znów się domykać, każdy nowy różowy kamień w misie będzie cieszył, a wszystkie te zmiany są na wyciągnięcie ręki i za darmo.

środa, 7 lipca 2021

Czy jesz za dużo?

Okazuje się, że przez zawirowania zdrowotne, które dotykają mnie od czasu do czasu, dowiedziałem się całkiem sporo użytecznych rzeczy o odżywianiu. To, że generalnie w naszej strefie klimatyczno-ekonomicznej spożywamy za dużo jedzenia, wiedziałem od dawna. Teraz jednak dokładnie wiem jak kontrolować tę ilość i dbać o to, by jeść tylko tyle ile powinniśmy. A skoro możemy jeść mniej, bez żadnego dyskomfortu i skutków ubocznych, to znaczy, że możemy mniej kupować, a co za tym idzie mniej wydawać. A to jest temat, który warto poruszyć w gronie osób zainteresowanych oszczędzaniem, nie tylko tych, które chcą się dowiedzieć jak dbać o linię.

Od głodu do sytości


Na wstępie warto ustalić, że organizm ma wbudowany wskaźnik prawidłowej ilości dostarczonej strawy, powiedzmy od 0 do 100%, w których to barierach funkcjonuje normalnie i powinniśmy się w nich utrzymywać przez cały czas. Nie powinniśmy ani przez chwilę spaść poniżej 0, ani wyjść powyżej 100%. Nie wiemy jednak nigdy w którym punkcie się znajdujemy.

Mamy za to ustawione dwa alarmy. Pierwszy odzywa się, gdy wskaźnik spadnie poniżej 0 i nazywa się "uczucie głodu". Kiedy czujemy głód, to znaczy że wyszliśmy poza skalę. Inaczej mówiąc przegraliśmy. Nie powinniśmy nigdy poczuć głodu. Drugi wskaźnik to "uczucie sytości" i ono także oznacza, że przegraliśmy, wychodząc powyżej skali. Nie możemy dopuścić, by poczuć sytość. I to już wszystkie zasady naszej "gry".

Jak utrzymać się w wymaganym zakresie


A teraz sposób na to, by zawsze być wewnątrz skali. Nie chcemy poczuć głodu, więc wyznaczamy regularne odstępy pomiędzy posiłkami - powinny one wynosić od 2 do 3 godzin (w zależności od wielkości posiłku). Znaczy to, że jemy zanim poczujemy głód. Drugą składową równania jest wielkość porcji. Musimy ją dobrać tak, by nie najeść się do syta. Nie będzie to takie trudne, bo przecież nie będziemy do posiłku siadać na głodniaka (a wtedy jemy znacznie więcej). Przygotujmy więc niewielką, racjonalną porcję, którą będziemy w stanie zjeść, nie czując głodu. Wygrywamy więc jedząc niewielkie porcje w stałych odstępach czasowych.

Jeśli jedząc co 3 godziny czujemy sytość, zmniejszmy wielkość porcji, zamiast wydłużać czas pomiędzy posiłkami. Jeśli jednak czujemy głód, lepiej jeść częściej, a wielkość porcji zwiększyć tylko wtedy, gdy przerwy między posiłkami wynoszą 2 godziny, a mimo to jesteśmy głodni. Pamiętajmy także o zdolnościach adaptacyjnych naszego organizmu - zmieniając przyzwyczajenia żywieniowe, nawet na te dobre, możemy odczuwać dyskomfort przez kilka dni, bo organizm jest przyzwyczajony do złych nawyków. To minie.

Jak jeść mniej


Na koniec dam Wam kilka rad, jak jeść mniej, które przydawały mi się, gdy sam byłem zmuszony do różnego rodzaju diet. Czynność jedzenia jest przyjemna i większość ludzi jest przyzwyczajona do tego ile trwa posiłek. Jedząc mniej może nam tego po prostu brakować. Warto też wiedzieć jak przygotować mniejszą porcję, która nie będzie wyglądała na mniejszą.

Pierwsza rada jest oczywista - jedz wolniej żując dłużej. Ma to także właściwości zdrowotne, bo lepiej przeżute jedzenie jest łatwiejsze do przetrawienia i pozwala niskim nakładem energii odzyskać więcej składników odżywczych.

Po drugie - popijaj wodą każdy kęs. Albo prawie każdy. Woda wzmoże działanie rozdrabniające, wspomoże trawienie (trawienie to jedna z tych funkcji organizmu, która zużywa spore ilości wody) i wypełni żołądek - on nie powinien być wypełniany tylko treścią pokarmową, ale także właśnie wodą.

Staraj się jeść pełnowartościowe produkty, na przykład jeśli pieczywo, to raczej pełnoziarniste. Takie pieczywo nie jest tylko "wypełniaczem", a zatem dostarcza faktycznych składników odżywczych i pomoże najeść się bardziej.

Generalnie jemy za dużo mięsa. Więcej niż potrzebujemy. Trudno jednak odkroić 1/3 kotleta. Będziemy czuli, że czegoś brakuje. Zamiast tego, warto przygotować mięso w kawałkach i wymieszać je z warzywami - w ten sposób zjesz mniej mięsa, ale nie poczujesz tego. Podobnie jest z sosami do makaronów. Spaghetti wcale nie jest niezdrowe, jeśli zamiast topić je w tłustym sosie, upewnimy się jedynie, że makaron jest nim oblepiony. W naszym kraju popularne jest podawać tę potrawę jako kluski w sosie i widziałem ludzi, którzy jedzą ją niczym zupę, podczas gdy tak naprawdę polega ona na tym, że makaron umieszczany jest w garnku z sosem zaraz po ugotowaniu, mieszany, a kiedy nasiąknie sosem, oblepi się nim jest wyciągany i zjadany. Makaron, a nie sam sos. Dobrze ugotowany makaron jest w takiej formie najsmaczniejszy i najzdrowszy, bo najmniej tłusty. Spróbujcie.

piątek, 8 stycznia 2021

Poświąteczne przeceny

Skończył się okres Świąteczno - Noworoczny, a co za tym idzie, nastał najlepszy moment na zakupy. Wiele sklepów własnie zaczęło wyprzedawać towar, który nie zszedł przed świętami, a "świąteczne obniżki", którymi mamiły sklepy przed świętami zamieniły się w jeszcze niższe ceny wyprzedażowe. A zatem - co warto kupić właśnie teraz?

  • Samochód. Właśnie teraz salony obniżyły ceny na modele z zeszłego roku. Pojawiają się modele z tego roku, a zatem ceny tych z 2020 spadają. Jeśli planujesz zakup nowego samochodu, teraz jest najlepszy moment.
  • Zabawki. Te, które nie sprzedały się przed świętami trafiają właśnie na wyprzedaże. Wiele sklepów czyści także magazyny, a markety planują zmniejszenie stref zabawkarskich i muszą pozbyć się towaru. Łapanie okazji nigdy nie było prostsze.
  • Elektronika. Połączenie dwóch poprzednich powodów - elektronika często kupowana jest na prezent (szczególnie czytniki e-book, konsole, tablety i sprzęt gamingowy), a zatem jej cena powinna spaść. Spadnie także cena wszystkich tych gadżetów, które mają w nazwie "model z roku 2020" (przykładowo telewizory). Warto poszukać promocji.
  • Ciuchy. Wyprzedaże posezonowe zaczną się lada moment. Markowe ubrania wracają do cen niepozorowanych, a sporo marek robi wyprzedaże, by pozbyć się ubiegłorocznych modeli.
  • Dobra luksusowe. Towary, które przeważnie kupujemy tylko na prezent. Warto zaopatrzyć się w nie, jeśli nie dla siebie, to z myślą o... prezentach właśnie. Niekoniecznie związanych z przyszłymi świętami - są przecież jeszcze urodziny, imieniny...

Nie promuję żadnych konkretnych towarów, bo nie o to w tym chodzi. Zwyczajnie informuję, że nastał najlepszy czas na poszukiwanie okazji. Pamiętaj jednak, że najlepszą okazją jest taka, gdy znajdujesz w niższej cenie coś, co i tak planowałeś kupić, a nie taka, gdy kupujesz coś, co jest Ci niepotrzebne tylko dlatego, że jest tanio!

Jednocześnie w związku z zakończeniem laby i powrotem do pracy i codziennych obowiązków, zachęcam do myślenia na poważnie o dorabianiu, oszczędzaniu i inwestowaniu. 

piątek, 11 grudnia 2020

Prezenty dla Babci i Dziadka

Wybieranie prezentów dla najbliższych to zajęcie przyjemne, ale czasochłonne. Nie zawsze oczywistym jest, co komu kupić, a w takiej sytuacji często kończy się na tym, że kupujemy cokolwiek, wydając spore kwoty na przedmioty, które nie są tego warte. Kiedy bowiem na prezent wybieramy "cokolwiek", staramy się chociaż, by cena była odpowiednia.

Tej pułapki możemy uniknąć, kupując prezent przemyślany, a co za tym idzie niekoniecznie bijący po oczach jedynie ceną. Dzisiaj więc, dla przedświątecznego odprężenia zajmijmy się prezentami dla babci i dziadka. Proponuję Wam kilka pomysłów na prezenty, które są takimi właśnie przemyślanymi podarunkami.

  • Ramka na zdjęcia to świetny prezent dla dziadków. Oczywiście należy umieścić w niej jakieś ładne zdjęcie całej rodziny, najlepiej takie, którego jeszcze nie widzieli. W dobie smartfonów, mamy na nich tysiące zdjęć i często można spośród nich wybrać coś ciekawego (czasem warto zrobić parę fotek na jakiejś rodzinnej uroczystości). Wydrukować zdjęcie z pliku cyfrowego można nawet nie wychodząc z domu - przez internet (na przykład w fotolab). A jeśli chcesz wydać trochę więcej, kup dziadkom ramkę elektroniczną, które pomieści setki zdjęć i będzie je wyświetlać rotacyjnie.
  • Karafka ze szklaneczkami lub kieliszkami to piękny i bardzo gustowny prezent, a u dziadków zawsze znajdzie się jakaś zdrowotna nalewka, którą można wlać do tego typu naczynia. Poniżej moja propozycja oryginalnej karafki, która z pewnością się spodoba.

  • Jeśli dziadkowie są aktywni i lubią spacerować, możecie podarować im modne kijki do nordic walking. To prezent, który nie tylko zachęci ich do ruchu, ale też zwiększy bezpieczeństwo. 
  • Gdyby jednak woleli prace w ogródku, na działce, a nawet przy balkonowych roślinach doniczkowych, świetnie sprawdzi się prezent w postaci narzędzi ogrodniczych w modnych kolorach. Szczególnie te malutkie, idealne do pracy przy doniczkach są świetnym, przemyślanym prezentem.
  • Dziadkowie, którzy wiodą ciche, spokojne, domatorskie życie z pewnością ucieszą się z puzzli, które są relaksującą rozrywką na długie godziny. Puzzle można układać w pojedynkę lub wspólnie, a kiedy przyjadą wnuki, nawet dużą gromadą. Alternatywą będą puzzle zrobione z rodzinnych zdjęć - w internecie można znaleźć firmy specjalizujące się w takich usługach.
  • Galanteria skórzana (portfel lub etui na klucze) to także świetny prezent, z którego dziadek i babcia z pewnością się ucieszą.
  • A jeżeli zupełnie nie macie pomysłu na prezent, stwórzcie dziadkom kosz prezentowy, zawierający słodycze, kawę, wino i inne frykasy. To względnie niedrogi a bardzo efektowny prezent.

Mam nadzieję, że jeśli szukaliście prezentu dla babci i dziadka, pomogłem Wam go znaleźć. Sam wielokrotnie miałem problem z tym, co kupić najbliższym, a nie chciałem, by było to coś bezosobowego. Dlatego na prezenty (i pomysły na nie) poluję przez cały rok. Wam też polecam nie zostawianie tego na ostatni moment. Pamiętajcie - święta są tuż tuż, ale niecały miesiąc później będzie dzień babci...

piątek, 28 sierpnia 2020

Moda i Styl

Moda to bardzo zdradliwa sprawa. Ciągle się zmienia i chcąc za nią nadążyć, narażamy się na kosztowne zmiany zawartości szafy niemal przed każdym sezonem. Podążanie za modą lepiej więc zostawić tym, którzy nie oszczędzają. Nie znaczy to jednak, że musimy chodzić w starych, brzydkich i niepasujących do siebie ubraniach. Można bowiem dobrze wyglądać, nie podążając za chwilowymi trendami.


Ponadczasowy Styl


Jeśli chcesz dobrze wyglądać, przyciągać wzrok elegancją, a nawet zadać odrobinę szyku, gdy sytuacja tego wymaga, nie musisz mieć ciuchów z najnowszych kolekcji. Znacznie taniej wyjdzie postawienie na strój ponadczasowy, uzupełniany jedynie jakimiś dodatkami, nawiązującymi do aktualnego trendu kolorem czy stylistyką. Mała czarna to przykład ponadczasowego ubioru, który z mody nie wychodzi nigdy, a bransoletka czy chusta w najmodniejszym kolorze sprawi, że wszyscy zauważą, że wiemy co jest grane. Takie podejście do stroju nie tylko ograniczy koszty i zmniejszy ilość koniecznego miejsca w szafie, ale także ograniczy ilość czasu, jaki spędzasz przed lustrem.

Własny Image


Innym podejściem do sprawy stylizacji jest posiadanie własnego stylu. Wyróżnianie się w ten sposób także zawsze jest w modzie, a skutecznie ogranicza wydatki (gdyż po skompletowaniu garderoby posłuży nam ona dłużej niż jeden modowy sezon). Samo wypracowanie własnego stylu może zająć trochę czasu, ale nie będzie nawet w części tak kosztowne, jak kupienie kreacji z pierwszych stron pism o modzie. Jeśli więc ktoś nie chce się wpisywać w rubryczkę "ponadczasowa elegancja", także nie musi wydawać całej wypłaty, by ścigać pomysły kreatorów mody.

Zwróć uwagę na jakość


Jedna tylko rzecz nie powinna się zmieniać, gdy chcemy oszczędzać. Zawsze musimy zwracać uwagę na jakość kupowanych ubrań. Jeśli wymieniamy całą garderobę co sezon, nie ma to znaczenia, ale gdy chcemy oszczędzić, powinniśmy wydać nieco więcej i kupić taką odzież, która będzie dobrze wyglądać przez lata, nie straci kolorów, nie skurczy się w praniu i nie zdefasonuje podczas noszenia. 

poniedziałek, 24 lutego 2020

Oszczędzaj na ciuchach

Ceny wszystkiego rosną i nie jest żadną tajemnicą, że przeważnie rosną one szybciej niż zarobki (nie mówię tu o awansach, czy zmianie pracy, ale zwyczajnej podwyżce). Aby bronić się przed wzrostem cen, warto kupować mniej drożejących produktów. Niestety nie da się zrezygnować z jedzenia, czy opłat za mieszkanie (chociaż, jak wspominałem tutaj, przeprowadzka może czasem być dobrym pomysłem). Warto więc zastanowić się, z czego możemy zrezygnować. A istnieje grupa produktów drogich, które kupujemy, a nie zawsze potrzebujemy.

Nie kupuj ubrań


Za ostro? Cóż... niestety szczerze. Uwierzcie mi, że warto przemyśleć ten krok. Jedna sztuka ubioru to kilkaset złotych. Czasem oczywiście potrzebujemy czegoś nowego (choćby nową marynarkę do pracy, gdy poprzednia wygląda nieświeżo), ale często wydajemy pieniądze na "modny" ciuch, który założymy raz, na imprezę. Moda jednak szybko przeminie, a my zostajemy z szafą ubrań, których nie chcemy już nosić. I tu właśnie pojawia się szansa (z której korzystać powinny szczególnie panie). Warto przejrzeć ciuchy w szafie, znaleźć te, które są w dobrym stanie, ale nie chcemy ich nosić, oraz te, które są w stanie nieco gorszym, ale chcielibyśmy je jeszcze założyć, a następnie...

Giełda ciuchów


Namówcie koleżanki z pracy, znajome, mamy z przedszkola swojego dziecka i wszelkie inne kobiety, które znacie, a które prawdopodobnie mają ten sam problem i wymieńcie się ciuchami. Tymi, które są w dobrym stanie, a których nie chcecie już nosić. Przekażcie je dalej, a w zamian wybierzcie sobie coś, co chętnie założycie (nawet raz na imprezę). Zamieńcie nielubiane na lubiane. I róbcie to wiele razy, zamiast każdorazowo wydawać pieniądze i zapełniać kolejne półki. 

Ubrania, które naprawdę lubisz


Czas przyjrzeć się ciuchom, które lubisz, a które są już nieco znoszone. Niektóre z nich da się nadal naprawić. Znajoma krawcowa za niewielkie pieniądze może wymienić podszewkę w marynarce czy w sukience, ładnie załatać i zamaskować rozdarcie na rękawie, naszyć łaty na ulubione spodnie dziecka czy podszyć rozpruty szew. A jeśli trzeba, może nawet wymienić całe fragmenty materiału. I znowu dochodzimy do tego, że nie musisz kupować nowej bluzy za każdym razem, gdy starą nadal da się nosić.

Dbaj o ciuchy


A teraz dobra rada. Jeśli już wiesz, ile kosztują ubrania oraz ile możesz zaoszczędzić nie kupując ich, zacznij dbać o swoje. Zanim bezmyślnie wrzucisz coś do pralki, sprawdź na metce, czy się nie zniszczy (wiesz, że mały kawałek materiału, na którym naszyty jest zapasowy guzik służy do tego, by uprać go zanim upierzesz właściwy ciuch, by sprawdzić, czy się nie skurczy, nie rozciągnie, nie zmieni koloru czy faktury?). Może warto coś przewinąć na lewą stronę i tak uprać? Może warto suszyć na wieszaku, a nie na sznurku? Niektórych rzeczy (szczególnie drogich swetrów) nie warto zakładać, jeśli zamierzamy na nie włożyć kurtkę z rzepami, które mogą zahaczyć o sweter i go zmechacić. Jeśli będziesz pamiętać o dbaniu o ubrania, posłużą Ci znacznie dłużej. A każde przedłużenie żywotności dowolnej sztuki garderoby o 10%, to 10% oszczędności w portfelu.

Pastuj buty

Buty są jedną z droższych części odzieży. Warto więc zadbać także o nie. Regularne pastowanie butów i pielęgnowanie ich odpowiednimi preparatami może zdziałać prawdziwe cuda. Szczególnie obuwie zimowe wymaga dużo troski. Zimą narażone jest często na niszczące skórę (nie wspominając o tworzywie) działanie soli, którą posypywane są drogi i chodniki. Dlatego ważne jest, by po powrocie do domu dokładnie je wyczyścić, przetrzeć wilgotną szmatką, usunąć całą sól i zapastować, tworząc warstwę ochronną. W ten sposób skóra na butach nie popęka, a obuwie posłuży nam przez kilka sezonów. W pewnym wieku z butów się już przecież nie wyrasta, nie ma więc sensu co chwilę kupować nowych.

piątek, 29 listopada 2019

Oszczędzaj jak Facet

Wbrew tytułowi, dzisiejszy wpis dedykowany jest paniom. Wojna płci wojną płci - jeśli ktoś chce się w nią bawić i przez ten pryzmat rozpatrywać wszystko, co dzieje się na świecie, proszę bardzo. Faktem jednak pozostaje, że przeciętny mężczyzna skłonny jest wydać na kosmetyki pielęgnacyjne do ciała znacznie mniej niż przeciętna kobieta. Producenci kosmetyków także o tym wiedzą. To dlatego produkty dedykowane kobietom są droższe od ich męskich odpowiedników. 

Mydła, żele pod prysznic, szampony, odżywki a nawet jednorazowe (i wielorazowe) maszynki do golenia - te wszystkie produkty w wersji męskiej są tańsze, mimo podobnego składu i jakości. Tylko dlatego, że panowie nie są skłonni wydać na te produkty tyle, ile wydają panie. Ale, skoro produkty te są do siebie podobne (a zdarza się, że różnią się jedynie kolorem), to po co przepłacać? 

Proponuję zatem, by przeciętna pani, idąc do sklepu z zamiarem kupna szamponu, odżywki, maszynek do golenia nóg (i żelu łagodzącego) oraz mydła udała się na dział męski i wszystkie te produkty kupiła w wersji dla panów. Tak dla eksperymentu. A później wypróbowała, czy widzi wyraźną różnicę. Wiem, że w portfelu różnica będzie odczuwalna, ale czy poza tym coś się zmieni?

piątek, 25 października 2019

Ekonomia w służbie Ekologii

Tyle się mówi o tym, że ekologia jest ważna, czemu przeciwstawia się tezę, że jest droga. Okazuje się jednak, że myślenie ekologiczne może przynieść oszczędności. To dobra wiadomość w czasach, gdy sumienie jest obciążone nie tylko ilością wyrzucanych opakowań, ale także zanieczyszczeniami generowanymi podczas procesu produkcji. Warto więc dowiedzieć się, co można zrobić dla planety, co jednocześnie nic nas nie kosztuje.

O ubraniach myśl ekologicznie


Po pierwsze, kupując ubrania bierzemy na siebie ekologiczny koszt ich wytworzenia (ilość gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery podczas produkcji). Kupując ubrania z drugiej ręki (często dobrych marek), eliminujemy niejako ten problem. Po drugie ubrania kupowane w ciuchlandach, lub odkupowane od poprzednich właścicieli nie są zapakowane w folię. A po trzecie, te same ubrania nie trafiają na śmietnik, a dostają drugie życie. To, że są wielokrotnie tańsze (obecnie używane ciuchy to koszt przynajmniej dziesięciokrotnie mniejszy niż nowe ubrania, prosto ze sklepu), to już czysty zysk dla portfela.

A gdy mówimy o ubraniach, pamiętajmy o tym, by piorąc ładować pralkę do pełna. To duża oszczędność wody, prądu, proszku do prania, płynu do płukania i tak dalej. Co to oznacza? Właśnie - więcej pieniędzy zostaje w portfelu. A planeta odetchnie.

Unikaj jednorazówek


Postaraj się, by wszystko czego używasz było wielorazowego użytku. Maszynki do golenia, reklamówki, zapalniczki - to wszystko można zastąpić wersjami wielorazowymi. Używanie tekstylnych toreb na zakupy weszło nam już w krew i obecnie mało kto nosi zakupy w dziesiątkach plastikowych torebek. Niestety, zapalniczki, pomimo tego, że wyposażone w zawór do ponownego napełniania nadal traktujemy jak jednorazówki. A lepiej kupić ładną, osobistą zapalniczkę i po prostu uzupełniać paliwo. W dłuższym okresie czasu opłaci się. Jeśli chodzi o maszynki do golenia, to lepiej dla planety (i kieszeni), jeśli wymieniać będziemy tylko część z ostrzem, nie zaś plastikową rączkę. Przykłady można mnożyć, ważne jednak, by dokonując zakupu zastanowić się przez chwilkę.

Innym, doskonałym przykładem są baterie. Kupno jednorazowej baterii to nie jest duży wydatek. Akumulatorek kosztuje trzy, czasem pięć razy więcej. Co z tego, skoro możemy go ładować więcej niż pięć razy. Jeśli więc chcemy zasilić urządzenia przenośne, używajmy akumulatorków.

A co, jeśli musimy kupić jednorazówkę? Na przykład kupując szczoteczkę do zębów nie mamy wyjścia - tę wymienia się raz na kwartał. Cóż, w takim wypadku poszukajmy zamiennika, który nie szkodzi środowisku (na przykład szczoteczki bambusowej). Wbrew pozorom wcale nie są one droższe niż ich plastikowe odpowiedniki.

Kupuj produkty ekskluzywne


Już przykład ze szczoteczkami pokazał, że bardziej ekskluzywny produkt, będący w zgodzie z naturą, może także być tańszy. Nie zawsze tak jest, ale czasem to, co zyskujemy na jakości jest warte więcej. Przykładem niech będzie herbata. Ta ekspresowa w torebkach jest może wygodna, ale jej smak pozostawia wiele do życzenia (przynajmniej jeśli ktoś lubi herbatę, a nie traktuje jej jako popitki do kanapek). Spożywanie herbaty liściastej jest także pro-eko. Dlaczego? Otóż te niewinnie wyglądające papierowe torebki mają w sobie drobinki plastiku, które nie rozkładają się. Przenikają za to do naparu, co w dłuższej perspektywie może odbijać się na zdrowiu. A zatem lepsza herbata to zdrowie i ekologia. A cena, wbrew pozorom wcale nie jest dużo wyższa.

Biodegradowalne wersje produktów


Wiele produktów, których używamy w domu ma swoje "zielone" odpowiedniki. Proszki do prania, mydła, szampony, środki czystości - nie muszą szkodzić. Mogą być naturalne. Co ciekawe, te wersje nie są wcale droższe (czasem są wręcz tańsze). A wodą po praniu w biodegradowalnym środku możemy podlać ogródek, co stanowi sporą oszczędność, jeśli tylko uda nam się magazynować wodę po praniu w jakimś zbiorniku (warto o tym pomyśleć budując dom).

Posiadacze kotów powinni przy okazji przyjrzeć się żwirkowi do kuwety - nie każdy jest naturalny. Cóż więc z tego, że kocie odchody rozłożą się, jeśli kilogramy żwirku tego nie zrobią?

I tak dalej...


Sposobów na to, by ekologia szła w parze ze zwiększaniem się zasobów w portfelu jest wiele. Przyciemnienie ekranu w komórce, tablecie, monitorze czy telewizorze. Zwiększenie temperatury w lodówce o jeden stopień. Zmiana diety, by zamiast mięsa siedem razy w tygodniu jeść także obiady warzywne czy rybne. Słuchanie muzyki offline, a nie tylko online. Włączenie funkcji automatycznego wyłączania się sprzętów (głównie telewizora i komputera). Odpinanie nieużywanych ładowarek od sieci. Wymiana perlatorów we wszystkich kranach oraz słuchawki prysznicowej. Zakręcanie wody podczas prysznica, czy mycia zębów. I wiele, wiele innych.

piątek, 13 września 2019

Kiedy kupujesz niepotrzebne rzeczy?

Czy zdarza Ci się wyjść ze sklepu z poczuciem, że wydałeś za dużo, a w siatkach nie ma niczego niezbędnego? Ba - nie ma tam niczego planowanego. To nie musi oznaczać podatności na reklamy czy sklepowe promocje. To może być zwyczajna nuda. I nie ma tłumaczenia, że "wszyscy tak robią", czy że "w telewizji mówią, że to modne". To nie Wy zlecacie tworzenie takich treści i wyświetlanie ich. Robią to ci, którzy na tym zyskują.

Zakupy z nudów


Zakupy jako sposób na nudę, rozładowanie emocji czy stres to powszechna sprawa. Zakupy poprawiają nastrój, a w społeczeństwie konsumpcyjnym, w którym żyjemy, mamy niejako przyzwolenie na ten rodzaj rozrywki. Niestety, w bardzo wielu przypadkach drogo płacimy za takie postępowanie. Wystarczy, że raz w miesiącu zrobimy zakupy tego typu i już budżet domowy dostaje mocno w łeb. Przypuśćmy, że jedno wyjście do galerii handlowej skończy się na zakupie niepotrzebnych ciuchów i drobiazgów za 300 PLN (nie jest to w żadnym wypadku wygórowana kwota) - nic strasznego. Niestety, niekontrolowany szał zakupów często narasta - nawet jeśli nie wzrasta kwota jednorazowego wypadu do galerii handlowej, to wzrasta częstotliwość takich przyjemności. A jeśli nie będzie to raz, a dwa razy w miesiącu? 

Ukryty Problem


Jest tutaj jeszcze jeden, ukryty problem. Jego sedno tkwi właśnie w słowie "ukryty". Te zakupy nie są powodem do dumy - często wstydzimy się ich przed domownikami, nie przyznajemy się do nich partnerowi, nie wpisujemy po stronie wydatków w arkuszu domowego budżetu. Przez to cały domowy budżet przestaje się bilansować i "uciekają" z niego coraz większe kwoty. W końcu przestajemy mu ufać i cały pomysł z prowadzeniem rejestru wydatków wydaje nam się wadliwy.

Wnioski


A zatem, jeśli problem zakupów z nudów jest naszym problemem, zwierzmy się z niego partnerowi. Jeśli to problem partnera, zaproponujmy jakieś inne rozwiązanie - choćby wspólną wyprawę do galerii w poszukiwaniu czegoś, co jest chociaż trochę potrzebne. Można nawet udać się wspólnie do przebieralni i poprzymierzać różne ciuchy, nie kupując ich potem (albo wybierając jeden do kupna). W ten sposób, mając okazję rozerwać się z partnerem, pokazać drugiej osobie w wybranych bluzkach, spodniach, sukienkach czy butach, zaspokoimy "głód" i kupowanie nie okaże się niezbędne. A jeśli już zdarzy się Wam niekontrolowany szał zakupów i powód do wstydu, przezwyciężcie go i zróbcie odpowiedni wpis w domowym budżecie - choćby dla zaznaczenia jak bardzo ugodziło to w Twoje oszczędności. 

piątek, 17 maja 2019

Ubrania z second hand

Niektórzy ludzie uważają, że kupowanie ubrań w sklepach z tanią odzieżą (tak zwanych "ciuchlandach") uwłacza kupującemu. Cóż mogę powiedzieć... ich problem. Faktem jest, że ciuchy kupowane w second hand nie tylko są o wiele tańsze, ale jakością nie ustępują ubraniom kupowanym w "zwykłych" sklepach, a nierzadko je przewyższają.

Wiadomo, że co jakiś czas musimy dokupić jakąś część garderoby. Możemy w tym celu iść na bazar, albo do marketu i kupić ciuch kiepskiej jakości, chińską masówkę, ale zapłacić za niego wcale nie mało (kilkadziesiąt złotych) i mieć złudne poczucie, że nabyliśmy coś o średniej jakości, w "nieuwłaczający" sposób, albo iść do ciuchlandu, wybrać coś o wyższej jakości (wcale nie jest to takie trudno, bo pod zalewem masówki trafiają się perełki i nie chodzi mi tylko o ciuchy markowe, ale na przykład te szyte na zamówienie, lub pochodzące z firm zupełnie w naszym kraju nie znanych), zapłacić za to od śmiesznych cen (dosłownie złotówki przy kupowaniu na wagę i z kosza) do wartości, którą i tak zapłacilibyśmy w markecie i cieszyć się wysokim gatunkiem ubrań.

Wystarczy tylko przestać patrzeć na tego typu przybytki przez pryzmat "sfery wyższej", która uważa, że to sklepy dla biedaków, poświęcić trochę czasu, po pierwsze na wybranie właściwego sklepu (część z nich oferuje tylko tanią chińszczyznę), a po drugie na przeczesanie asortymentu i można cieszyć się tanimi ciuchami wysokiej jakości. Bo nie wszystko co tanie musi być dla ubogich. 

wtorek, 29 maja 2018

Ekologia, czyli oszczędzanie przyrody

Ekologia w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularna. Jest modna, ale dla wielu osób jest czymś więcej. Stanowi sposób bycia, styl życia, a nawet jego sens. To bardzo dobrze, bo przecież oszczędzanie kondycji planety wszystkim wyjdzie na zdrowie. Czasem warto więc pomyśleć nie tylko o sobie, ale i o środowisku. Szczególnie, jeśli koniec końców można na tym coś zaoszczędzić.

Jakiś czas temu w każdym supermarkecie dostępne były jednorazowe torebki foliowe, w które można było zapakować zakupy. Odkąd modne jest być Eko (a sklepy za tą modą chętnie podążają), reklamówki takie nie są już bezpłatne. Nadal są tanie (pewnie w cenie worka na śmieci, a można je tak wykorzystać), ale pojawiło się rozwiązanie zamienne. Bawełniane torby z logo sklepu (i koniecznie oznaczeniem, że są ekologiczne) dostępne są w każdym markecie w cenie do 5 złotych. Nie są może ładne i z pewnością nie można ich nazwać stylowymi, ale mają nad foliówkami kilka znaczących przewag. Przede wszystkim są wielokrotnego użytku - trwalsze niż reklamówki nie niszczą się po pierwszym użyciu. Są także wygodniejsze, gdyż nie wżynają się w palce, nawet obciążone. Po trzecie są bardziej pakowne, zarówno pod względem udźwigu jak i możliwej do zmieszczenia objętości. Gdy zestalić te zalety okaże się, że są także tańsze - zastępują kilka siatek i to wielokrotnie w czasie użytkowania. A zniszczone można zawsze odnieść do sklepu i wymienić na nowe. Wystarczy tylko pamiętać, by idąc na zakupy zawsze mieć je przy sobie.

A co ze stylem? Z modą? Przecież pisałem o tym, że ekologia jest modna, nie mogło mi chodzić o bawełniane torby z logo sklepu - te z modą nie mają wiele wspólnego. To prawda. Jednak można kupić sobie stylową, firmową torbę zakupową z ciekawym wzorem, długimi uszami (żeby zawiesić na ramieniu), podszewką, kieszonką i to zarówno z bawełny jak i ekologicznego lnu. Taka przyjemność oczywiście kosztuje, ale tutaj nie chodzi już o oszczędność pieniędzy, ale o środowisko i... modę. A moda nie musi być tania. Na modne buty wydajemy więcej niż na inne, równie wygodne. Ta torba kosztuje swoje, ale dzięki mnie można uzyskać na jej zakup całe 10% rabatu. Wystarczy polubić i udostępnić sklep Change Akcesoria na facebooku, a podczas zakupu podać tajne hasło "Grosik do Grosza".