piątek, 17 lipca 2026

Kiedy nie odkładać?

Ogólnie rzecz biorąc uważam, że każdy powinien odkładać część swoich dochodów w poczet oszczędności, by w każdej chwili dysponować większą gotówką, móc sprostać niespodziewanym wydatkom lub wpłacić zadatek na mieszkanie czy pozwolić sobie na wcześniejszą emeryturę. Jak od każdej reguły, istnieje tutaj wyjątek, który pozwala (a nawet nakazuje) nie odkładać. Najpierw jednak napiszę co nim nie jest (mimo, że spotkałem się ze zdaniem, że właśnie ten cel usprawiedliwia nie odkładanie pieniędzy z wypłaty).


Inwestowanie


Wiele osób uważa, że pieniędzy nie warto odkładać, ale trzeba je inwestować. Zgadzam się z tym stwierdzeniem tylko połowicznie. Uważam bowiem, że inwestować należy tylko te pieniądze, z których stratą możemy się pogodzić. Jeśli liczymy się z tym, że dana kwota przepadnie bezpowrotnie i nie potrzebujemy jej, możemy ją zainwestować. W innym przypadku, lepiej pozostawić ją w spokoju. Myślę, że kiedy mamy poduszkę finansową i nie mamy innych zobowiązań, możemy inwestować połowę kwoty "wolnej" (a drugą połowę odkładać) - to wystarczająco bezpieczne rozwiązanie dla osób, które chcą być ostrożne.

Poduszka Finansowa


Uważam, że etapu odkładania nie należy odkładać na kiedy indziej, jeśli nie mamy poduszki finansowej w kwocie trzymiesięcznych wydatków. To żelazna rezerwa, z której będziemy czerpać po utracie dochodów, najczęściej w przypadku straty pracy, kiedy to dajemy sobie kwartał na znalezienie nowej. Póki nie mamy poduszki finansowej, powinniśmy ją stworzyć.

No to kiedy w końcu możemy nie odkładać?


Teraz już mogę udzielić odpowiedzi na to podstawowe pytanie. Kiedy odłożyliśmy naszą żelazną rezerwę w postaci poduszki finansowej, a mamy kredyt o wysokim oprocentowaniu oraz możliwość nadpłacania rat (nie zawsze istnieje, dlatego polecam w taki sposób spisywać umowy kredytowe, by zapewnić sobie taka możliwość), polecam spłacać ten kredyt wszystkimi środkami, które w innym wypadku przeznaczylibyśmy na oszczędności i nie odkładać. Poduszka finansowa zapewnia nam bezpieczeństwo, a wcześniejsza spłata kredytu zapewnia większe oszczędności w przyszłości, gdyż od każdej spłaconej kwoty nie zapłacimy odsetek w kolejnych okresach kredytowania.

Jest to "inwestowanie bez ryzyka", ponieważ dokładnie wiemy jak oprocentowana jest pożyczka, wiemy więc jaki procent oszczędzamy. Przeważnie odsetki są wyższe niż te, które spodziewamy się uzyskać z inwestycji (dla znakomitej większości nas - nieprofesjonalnych inwestorów).

Wyjątek


W przypadku, gdy kredyt był wzięty pod inwestycję, powyższe nie ma znaczenia. Wtedy zyski przeznaczamy raczej na kolejne inwestycje, bo skalkulowaliśmy kredyt jako sposób uzyskania funduszy, a zatem nasz zarobek z inwestycji przewyższa kwotę kredytu.

Przykład: bierzemy kredyt na mieszkanie pod wynajem. Rata kredytu wynosi 2500 zł, a mieszkanie wynajmujemy tak, by po wszystkich opłatach zostawało nam 3000 zł. 2500 zł spłacamy, 500 zł to nasz zysk. Zamiast dokładać go do kredytu chcemy budować kapitał, który pozwoli nam kupić kolejny lokal, który zwiększy kwotę naszych miesięcznych przychodów, zatem wcześniejsza spłata kredytu interesuje nas tylko wtedy, gdy oznacza zmniejszającą się z miesiąca na miesiąc ratę. Z kolejnej inwestycji spodziewamy się bowiem zwrotu wyższego niż koszty (co w przypadku inwestycji jest jedynym słusznym podejściem). 

W znakomitej większości omawianych tutaj przypadków mówimy jednak o budżecie domowym, kiedy to kredyty są najwyżej oprocentowanym wydatkiem i warto je spłacić w pierwszej kolejności - zanim pomyślimy o budowaniu oszczędności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz