piątek, 15 kwietnia 2022

Rób sobie lepiej i za darmo

Poprawa jakości życia nie musi wiązać się z kosztami. Jest wiele sposobów na to, by poprawić swoje otoczenie, swoją codzienność i swoje życie, które są zupełnie darmowe (albo prawie darmowe - nie wymagają bowiem znacznego zwiększenia już ponoszonych kosztów). Poprawa jakości życia wiąże się z luksusem, a ten kojarzy się z zamożnością. Te sposoby pozwolą wam zatem na wywołanie poczucia zamożności, bez ponoszenia znacznych kosztów.

Samopoczucie i stan zdrowia


Wiele czynników wpływa na to, jak się czujemy, ale tym razem mam na myśli stan naszego organizmu. Możemy o niego dbać na wiele różnych sposobów, z których duża część jest zupełnie darmowa. A zatem:
  • Ćwiczenia fizyczne poprawiają nasze samopoczucie i stan zdrowia. Może czas zamienić samochód na rower, może warto zwiększyć ilość spacerów (i ilość świeżego powietrza), może wystarczy pół godziny gimnastyki w domu, a może jedynie pięć minut rozciągania rano. Darmowy sposób na dobry nastrój i zdrowie.
  • Redukcja stresu to kolejny bardzo ważny czynnik, który należy brać pod uwagę, szczególnie w pędzącym, współczesnym świecie. Poza ćwiczeniami fizycznymi, bardzo ważny jest także odpowiedni wypoczynek i dobry sen. Okazuje się, że najlepiej kłaść się do łóżka wyciszonym i wypoczętym, a zatem na godzinę przed snem warto odpuścić ekrany telefonu, komputera i telewizora, a czas ten spędzić przy muzyce, nad książką czy przy spokojnej rozmowie. Wtedy budzimy się wyspani, a organizm przez większą część dnia lepiej radzi sobie ze stresem, wykazuje zwiększoną wydolność i refleks.
  • Dobra dieta to najlepszy sposób na utrzymywanie dobrego stanu, ale także powiew wspomnianego wcześniej luksusu. Lepiej jest jadać dobrze niż źle - to oczywiste. Warto więc umieć gotować, a przynajmniej przyrządzać te kilka ulubionych dań. Jadając jak szlachta, zaczniemy się tak czuć. A dobre jedzenie wcale nie jest o wiele droższe niż to śmieciowe, zamawiane na szybko i jedzone w pośpiechu. Kosztuje trochę czasu, ale warto!
  • Dobrej jakości rozrywka także jest ważna. Zauważyliście, że spędzając wieczór przed telewizorem, czujecie się tylko coraz bardziej zmęczeni i zasypani ilością bodźców - głośnych reklam, wymuszonych żartów, bzdurami na temat celebrytów, którzy nikogo nie obchodzą itp? Jeśli już włączasz telewizor, to tylko po to by obejrzeć wartościowy film (może to być nawet głupia komedia, jeśli tego potrzebujesz), bez reklam i odwracaczy uwagi. 


Otoczenie


Zadbaliśmy o zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie wnętrza, teraz czas zadbać o to, co na zewnątrz. Oto kilka zupełnie podstawowych spraw, które sprawią, że poczujesz wzrost odczuwanej wartości swojego otoczenia:
  • Posprzątaj. To darmowy sposób na poprawę jakości otoczenia, który daje nadspodziewane rezultaty. Zupełnie inaczej przebywa się w pomieszczeniu, w którym wszystko ma swoje miejsce, okna są czyste, kurze wytarte i pachnie świeżością. Sprzątanie jest jednocześnie bardzo satysfakcjonujące i stanowi formę aktywności fizycznej. 
  • Pozbądź się tego, co niepotrzebne. Możesz sprzedać to, czego nie używasz, oddać potrzebującym, wyrzucić lub wynieść do piwnicy, ważne jednak, by nie przyciągało wzroku, nie zbierało kurzu i nie wywoływało wyrzutów sumienia. Odgracając sprawiamy także, że nasze mieszkanie wydaje się większe, a to znacząca poprawa w kierunku luksusu.
  • Dokonaj drobnych napraw. Niech kran nie cieknie, a drzwi nie skrzypią. Każdy potrafi dokręcić urwaną gałkę od szafki, a dzięki tym drobnym zabiegom czujemy, że dom staje się lepszy.
  • Zadbaj o drobiazgi. Dodatki są ważne. Czy to nowa poszewka na poduszkę, czy świeczka zapachowa, czy serweta na stolik nocny. Takie zmiany nie kosztują wiele, a zapalenie świecy do kolacji sprawia, że czujemy się, jak w drogiej restauracji. Darmowe ozdoby też istnieją - są to bukiety polnych kwiatów wiosną, a liści jesienią, misy z szyszkami czy kasztanami, a nawet ładnie oszlifowane kamienie z plaży. 

To nie musza być duże i drogie zmiany. Nie muszą robić wrażenia na znajomych. Ich jedynym zadaniem jest sprawienie, byście poczuli zmianę na lepsze. Każdy stracony dzięki ćwiczeniom kilogram, każde porządki, po których szafka zacznie znów się domykać, każdy nowy różowy kamień w misie będzie cieszył, a wszystkie te zmiany są na wyciągnięcie ręki i za darmo.

piątek, 8 kwietnia 2022

Kompulsywne Zakupy

W dobie łatwego dostępu do internetu, a za jego pośrednictwem do sklepów internetowych, kompulsywne zakupy to powszechny problem. Wiele osób nawet nie zdaje sobie z niego sprawy. Także kiedy chodzimy do sklepów wielkoformatowych, ładowanie do koszyka rzeczy, których nie potrzebujemy odbywa się często bez żadnej analizy. Czasy konsumpcji polegają na tym, że kiedy mamy ochotę coś kupić, robimy to. Zawsze jest dostęp do towaru.

Zniszcz Kompulsywność


Jeśli chcemy uchronić się przed nieprzemyślanymi zakupami i wydawaniem pieniędzy na coś, czego nie potrzebujemy, a w rezultacie żałowaniem, że to zrobiliśmy, powinniśmy zastosować sprytny mechanizm, który nam w tym pomoże. Weź kartkę papieru, jakiś notatnik lub kalendarz i zamiast kupować coś, na co przyszła Ci ochota (a co może być jedynie fanaberią), zapisz to w notatniku. Zapisz także datę i cenę, w jakiej chcesz dokonać zakupu. 

A teraz czekaj. Przez miesiąc. Po tym czasie zajrzyj do notatnika i zastanów się, czy nadal chcesz kupić tę rzecz, czy nadal uważasz, że chcesz wydać tę kwotę pieniędzy. Jeśli pomysł na ten zakup był wynikiem zakupoholizmu, po miesiącu możesz już wcale tego nie chcieć. Wtedy zwyczajnie wykreśl to z listy. Jeśli jednak nadal marzysz o tym konkretnym zakupie, to zrób go. I także wykreśl z listy. Innym kolorem.

Za jakiś czas sprawdź jakie kwoty wykreślasz kolorem "nie kupuję i oszczędzam", a jakie "wydaję". To podsumowanie także może skłonić Cię do dalszych wyrzeczeń. 

piątek, 1 kwietnia 2022

Zbieraj Zwroty

Wiele osób pytało mnie, skąd mają brać nawet te drobne kwoty, które chciałyby odkładać, jeśli ich budżet domowy zamyka się na zero z miesiąca na miesiąc. To trudna sytuacja, ale nawet w takim przypadku zdarzają się sytuacje, w których mamy niespodziewany zastrzyk gotówki. Trzeba jednak dostrzec kiedy faktycznie jest to zastrzyk gotówki, by móc wykorzystać ten moment.


Czym są zwroty


To może być zwrot długu, który zaciągnął przyjaciel, zwrot podatku, pieniądze zwrócone przez sklep po tym, jak oddaliśmy nieudany zakup (za mała bluzka, kiedy nie ma już większego rozmiaru). Być może rozmyśliliśmy się i skorzystaliśmy z dwutygodniowego terminu zwrotu w przypadku zakupu przez internet. Musimy być czujni, by zamiast traktować te pieniądze jak każde inne, zauważyć, że jest to kwota, z której utratą już się pogodziliśmy, albo której nie spodziewaliśmy się w tym momencie. To właśnie pieniądze, które możemy odłożyć. 

I nie potrzeba Wam wiedzieć niczego więcej. Jeśli Wasz budżet nieustannie zamyka się na zero, a chcielibyście stworzyć sobie poduszkę finansową, zgromadzić zaskórniaki na czarną godzinę, to właśnie miejsce, z którego powinniście czerpać.

piątek, 18 marca 2022

Małe inwestycje mogące przebić inflację

Małe kwoty są niezłe, by za ich pomocą pokonać inflację, niewiele ryzykując. Wiele mikro-inwestycji może sprawić, że nadwyżka, która zwykle zostawała w portfelu, będzie na siebie zarabiać wyrównując lub przebijając wskaźnik inflacji. Jeśli więc nie chcesz, by stówa, która została na koniec miesiąca nie zamieniła się w niwecz, tylko budowała kapitał, spróbuj tego pomysłu. Pamiętaj jednak o tym, że każda inwestycja niesie za sobą ryzyko.

Zmień Sposób Myślenia


Mała kwota - mała strata. Takie podejście do tematu zwykle jest zgubne. Jednak w tak niepewnych czasach może okazać się wybawieniem. wszystko dlatego, że mała kwota, której nie wydamy, zamiast się mnożyć, gdy dokładamy kolejne banknoty, może w każdej chwili stać się bezwartościowa. a skoro tak, lepiej zamienić ją w coś, co ma wymierną wartość i prawdopodobnie nadal będzie ją miało. Dlatego właśnie namawiam, by przynajmniej część gotówki zamienić w coś materialnego.

Przedmioty, które nie tracą na wartości


Patrząc wstecz łatwo zauważyć grupę przedmiotów, które nie kosztują wiele jako nowe, natomiast po pewnym czasie ich wartość jest dużo wyższa. Te spostrzeżenia można wykorzystać. Pierwszym co przychodzi na myśl są dzieła sztuki - te jednak wymagają wiedzy i większych kwot. Istnieje jednak rynek tańszych rzeczy, które także zyskują na wartości. Myślę tutaj o przedmiotach kultowych, kolekcjonerskich, markowych.

Oczywiście trudno przewidzieć co stanie się kultowe. Nie chodzi także o to, by kupić coś, co osiągnęło już ten status, bo prawdopodobnie cena jest już wywindowana. Są jednak rzeczy, które nie stracą na wartości, a szansa na to, że zdrożeją jest duża, jeśli tylko spełnimy podstawowy warunek, któremu hołdują wszyscy kolekcjonerzy na świecie - zachowamy eksponat w oryginalnym opakowaniu i idealnym stanie.

Na czym się skupić?


Zależnie od przeznaczonej kwoty i zainteresowań, możemy wybrać jedną z wielu dróg. Osobiście zwróciłem się ku markowym zabawkom - samochody Matchbox, klocki Lego, lalki Barbie, figurki Disney'a, topowe Gry Planszowe znanych twórców. Wszystkie te przedmioty, jeśli kupujemy je nowe, nie są przesadnie drogie (a przynajmniej mają cenę "rynkową", a nie "kolekcjonerską"). Ta cena raczej nie spadnie, będzie tylko rosła. Za jakiś czas zabawki te znikną ze sklepowych półek i jedyną szansą na zakupienie ich w idealnym stanie, stanie się Twoja kolekcja. Cena skoczy. A jeżeli któraś z Twoich zabawek zyska status "kultowej", jeśli potrzymasz ją na tyle długo, może się okazać, że zarobisz na niej krocie - kwotę, która przewyższy to, co wydałeś na cały zbiór. Wtedy okaże się, że to nie tylko sposób na walkę z inflacją, ale także na duży zarobek małym kosztem.

Gdzie jest haczyk?


Oczywiście istnieje pewien, wcale nie mały, minus. Jest nim zdolność do magazynowania, jaką dysponujemy. Z czasem przedmiotów zrobi się dużo, a przechowanie ich w idealnym stanie wymagać będzie coraz więcej miejsca. Dodatkowe regały, z czasem całe pomieszczenia to dodatkowe koszta lub niedogodności. Zaczynając kolekcję przemyśl więc dokładnie na co możesz sobie pozwolić także pod tym kątem. 

piątek, 11 marca 2022

Tnij koszty magazynowania

Produkty, oferowane przez sklepy internetowe, są o wiele tańsze niż te same rzeczy, kupowane w sklepach stacjonarnych. Dzieje się tak dlatego, że idąc do sklepu stacjonarnego płacimy za lokalizację samego sklepu (wynajem lokalu usługowego lub czynsz to bardzo duże kwoty, a te muszą się przecież zwrócić) oraz magazyn (nie kupisz niczego w sklepie stacjonarnym, jeśli nie ma tego na stanie). Sklep internetowy nie musi fizycznie istnieć w atrakcyjnej, przyciągającej klientów lokalizacji, dopłacać za przestrzeń magazynową na miejscu, a czasem wręcz w ogóle posiadać magazynu (większość sklepów na bieżąco zamawia z hurtowni i wysyła do klientów). Do tego sklep internetowy nie musi obsługiwać klientów - jest niejako samoobsługowy, a zamówienia mogą być kompletowane całą dobę, a nie tylko w czasie, gdy klienci są w sklepie. Stąd różnica w cenie, którą możemy wykorzystać.

Pozostaje jeden aspekt, mający wpływ na cenę zakupów - dostawa. Podczas gdy ze sklepu stacjonarnego sami sobie dostarczamy produkty (chociaż czasem zużywamy w tym celu benzynę lub bilet autobusowy), to koszt przesyłki kurierskiej przeważnie jest wyższy. Pozostaje więc wyeliminować ten czynnik.

Jednym ze sposobów jest uzyskanie abonamentu na darmową dostawę (do paczkomatu czy do domu, czasem do stacjonarnego punktu odbioru gdzieś w okolicy lub filii sklepu), lub zamówienie większej ilości produktów (większość sprzedawców określa próg kwotowy, powyżej którego dostawa jest darmowa). W tym celu wystarczy kupić więcej. Ja widzę to tak, że zamiast przepłacać w sklepie, który musi magazynować towar, kupuję więcej sztuk i sam magazynuję je do chwili, gdy wszystkie będą zużyte. I to się opłaca.

Kupuje przez internet także produkty, po które większość z nas sięga podczas wizyty w markecie, dorzucając do koszyka. Jeśli w sklepie jest promocja, to oczywiście kupuję je stacjonarnie, ale często robię przez internet zapas, który trzymam w szafce - mój osobisty magazyn. Takimi produktami są na przykład: mydło (jestem przyzwyczajony do jednej marki), szampon (także nie zmieniam), dezodorant (też mam swój ulubiony) czy środki czystości - środki do podłóg, do naczyń, do prania, do okien, do glazury - jest tego dużo, a kupowane u jednego sprzedawcy bez trudu przekraczają kwotę darmowej dostawy. To duża oszczędność.

Moi znajomi (i część z Was, drodzy czytelnicy), powiedzą zapewne, że szkoda zachodu, by oszczędzić kilka złotych. Ja jednak uważam, że warto. Szczególnie teraz, gdy ceny poszły w górę, a ja mam zmagazynowane jeszcze kilka mydeł, parę szamponów i sporą baterię dezodorantów, których nie będę musiał kupować jeszcze przez kilka miesięcy, a nabyłem "w starej cenie". Prawda jest taka, że nie spodziewam się szybkich obniżek... czegokolwiek. Każda rzecz kupiona na zapas, to dla mnie oszczędność na podwyżce ceny. I tak właśnie patrzę na mój niewielki magazyn.