piątek, 2 października 2026

Mniej na jedzenie

Oglądałem filmy z wariacjami na temat popularnego trendu "dzień za pięć złotych" i doszedłem do wniosku, że faktycznie nie tak trudno mniej wydawać na jedzenie. Może nie do ekstremum przeżycia dnia za piątkę, ale z pewnością jedzenie może stanowić mniejszy udziałw domowych wydatkach. I nie chodzi mi o to, by kupować jedzenie gorszje jakości - wręcz przeciwnie. Można mniej wydawać i być zdrowszym! Od razu zaznaczę, że uniwersalną poradę, by nie marnować i nie wyrzucać jedzenia przeterminowanego pomijam w poniższym zestawieniu.

Łatwym sposobem na zaoszczędzenie jest zmniejszenie spożycia miesa. Próbowałem i okazuje się, że śmiało można zjeść dwa wegetariańskie obiady w tygodniu i nie czuć głodu. Można także zamiast kotleta jeść potrawki (mięso wymieszane z warzywami, cebulą, kasza w mięsnym sosie), któe będą mieć mniej mięsa na porcję. Oczywiście mięso jest pyszne i chcemy je jeść, ale nie potrzebujemy go aż tyle, ile zwykle spożywamy, a jego przyrzadzenie ma ogromny wpływ na to ile mięsa zawiera typowa porcja obioadowa.

Nie przejadanie się to także zdrowy sposób na oszczędzanie. Tutaj sam jestem winny, bo zawsze lubiłem najeść się do syta. To błąd. Dużo zdrowiej (i taniej) jest nasycić jedynie głód i odejść od stołu bez poczucia sytości. Je się wtedy częściej, ale nasz organizm ma więcej czasu na przyswajanie składników odżywczych z każdej porcji i robi to sprawniej i efektywniej. Spróbowałem na sobie (niestety dlatego, że lekarz zalecił) i okazuje się, że to działa. Nie ma głodu, ale nie ma też uczucia przepełnienia. No a mniejsze porcje (nawet jesli jest ich więcej) to mniejsze koszta (przy tym samym czasie gotowania - po prostu obiad starcza na więcej porcji / dni).

Nie zamawiam wielu dań, które mogę zrobić w domu. Umiem gotować, mam książki kucharskie (i ulubione przepisy z internetu), więc niektórych dań nie zamawiam. Zrobienie pizzy w domu, to 15 złotych, zamówienie to 80. Oczywiście wymaga to czasu, ale poza ceną wiem takze czego dodałem i mogę sobie zrobić taką ilość, jaką chcę, a cena jednostkowa pozostaje taka sama. To samo dotyczy wielu dań. Nie dość, że taniej, to jeszcze o wiele zdrowiej a jedzenie nie stygnie w czasie dowozu.

Okazuje się, że głównym miesięcznym kosztem życia pozostają wydatki mieszkaniowe - czynsz, opłaty, media i tym podobne sprawy. Jedzenie wcale nie jest takie drogie, jeśli poświęci się trochę czasu, by jeść bardziej przemyślane, domowe (w mojej opinii smaczniejsze), zdrowsze rzeczy.