Uczenie się to nie tylko sposób na to, by mieć dobrą pracę, więcej pieniędzy i zapewnienie sobie warunków, w których na wszystko stać. To także coś o wiele bardziej wprost. Posiadanie praktycznych umiejętności oznacza, że nie trzeba wynajmować kogoś, kto będzie mógł ich użyczyć. To oszczędność na wydawaniu pieniędzy, a nie dodatkowy zarobek. Osobiście uważam, że wszystko, co nie wymaga wymiany środków płatniczych jest tańsze, chociażby o podatek i opłatę manipulacyjną. Lepiej nie zarobić i nie musieć wydać niż zarobić i wydać. To zupełnie inne podejście do zagadnienia.
Żyjemy w czasach szeroko rozwiniętego rynku wszelakich usług. Są one jednak zupełnie inne niż kiedyś. Bardziej udziwnione i wydumane. Wymagające już nie tyle wiedzy i umiejętności, co sprzętu i sprytu oraz metod marketingowych. Mnie pociąga prawdziwe rzemiosło - krawiec, szewc, mechanik, który potrafi naprawić coś, zamiast jedynie wymieniać części. To był kiedyś resort usług. Obecnie jest to margines, być może przyziemny, za to życiowo bardziej potrzebny niż trener personalny, architekt wnętrz feng-shui czy doradca inwestycyjny.
Okazuje się, że wraz ze zmniejszeniem się ilości osób wykonujących te "przyziemne" usługi, zmalał na nie popyt. Sztucznie zmalał. Wmówiono nam bowiem, że rzeczy się nie reperuje. Że taniej i lepiej jest kupić nowe. Cóż - taniej może faktycznie jest, ale tylko dlatego, że nie ma gdzie naprawić starych, a nowe konstruowane są tak, by naprawić się ich nie dało. A przecież tyle mówi się obecnie o ekologii, zmusza obywatela do wydawania dodatkowych środków na ten szczytny cel, a nie wprowadza obowiązku producenta do tego, by produkt wytrzymał dłużej niż wynosi okres gwarancji (za którego wydłużenie przecież się płaci).
Jako, że sam potrafię nieźle ugotować to, co lubię zjeść, a regały w swoim mieszkaniu samodzielnie zaprojektowałem i skręciłem (po zamówieniu na stolarni odpowiednio przyciętych elementów) i nie płacę za wiele rzeczy, których mogę nauczyć się sam, postanowiłem zastanowić się nad listą umiejętności (od łatwych, których nauka zajmie kilka minut, a przydadzą się raz na jakiś czas po bardziej skomplikowane, które pozwolą na zaoszczędzenie sporych sum), które warto posiadać w dzisiejszych czasach. Oto ona:
- Musisz wiedzieć jak wbić gwóźdź, wywiercić dziurę w ścianie czy przepiłować deskę. Naucz się korzystać z miarki czy kątownika. Te podstawowe umiejętności pozwolą Ci dokonywać w domu małych napraw. Nie są one drogie, ale dojazd fachowca to koszt (a nie zawsze ma się kogo poprosić o pomoc).
- Dowiedz się jak wykonać obsługę urządzeń w domu - jakie masz żarówki i jak się je wymienia, który bezpiecznik odpowiada za który obwód i co z tego wynika, dowiedz się jak odetkać zatkany odpływ czy przepchać toaletę. Tego ostatniego warto nauczyć się obserwując fachowca przy pracy (choć można także z filmu instruktażowego na youtube).
- Jeśli nauczysz się jak rozłożyć namiot i krzesać ogień, a do tego poćwiczysz wiązanie kilku podstawowych węzłów, masz do dyspozycji nowe, ciekawe hobby i sposób spędzania wolnego czasu, a być może także pomysł na tanie wakacje. Nie mówiąc o tym, jak męskie jest posiadanie takich umiejętności.
- Cerowanie i szycie to coś, co da się opanować. Choćby tylko w zakresie zaszycia małej dziurki czy przyszycia urwanego guzika. Taka szybka naprawa garderoby pozwala dłużej cieszyć się ulubionymi ciuchami, bez konieczności zanoszenia wszystkiego do krawcowej. To dosłownie kilka minut pracy (chociaż nauka szycia trwa nieco dłużej), a przydaje się bardzo często, szczególnie przy dzieciach.
- Umiejętność zmiany koła czy naładowania akumulatora to konieczność dla wszystkich zmotoryzowanych. W awaryjnej sytuacji pozwala oszczędzić czas i pieniądze.
- Jeśli nauczysz się gotować kilka swoich ulubionych potraw, za ułamek ceny odtworzysz przepisy i następnym razem wybierzesz gotowanie, a nie wyjście do restauracji. Dodatkowym plusem jest możliwość zastosowania lepszych produktów i wiedza o dodatkach (w tym konserwantach), które znajduja się w potrawie.
- Możesz stworzyć sobie własny plan treningowy we własnym domu, zamiast wykupować karnet na siłowni. A jeśli mieszkasz w mieście, domowe ćwiczenia możesz uzupełnić o zestaw na plenerowej siłowni. Tanio, przyjemnie, na świeżym powietrzu. Filmów instruktażowych i darmowych aplikacji jest od groma.
- Na koniec coś bardziej osobistego - nauczyłem się rozumieć zapisy w umowach (na usługi, obsługę, kredytowych, regulaminach), dzięki czemu nie potrzebuję prawnika podczas ich podpisywania, a jednocześnie czuję się bezpiecznie zarówno podczas negocjacji i podpisywania, jak i przez okres związania umową. Umiejętność ta pozwoliła mi zaoszczędzić ogromne pieniądze (choćby wcześniejsza spłata kredytu mieszkaniowego bez odsetek). Pomogłem też kilku znajomym rozprawić się z ich problemami na podstawie zawartych przez nich umów, pisanych wniosków i wyliczeń. Dzięki moim poradom uniknęli nieprzyjemności i odzyskali należne pieniądze. Owszem - nauczenie się tego wymagało sporo pracy, ale warto było.
Ostatnia rada dotyczy tego, by cały czas uczyć się nowych umiejętności w miarę potrzeb. Warto obserwować fachowca przy pracy, więc kiedy wynajmujemy kogoś, by wykonał dla nas usługę, warto się od niego uczyć. Bierzesz fachowca do położenia tapety w pokoju? Być może później poradzisz sobie z przedpokojem samodzielnie. Wujek pomaga Ci położyć płytki w łazience? Zadawaj dużo pytań, pomagaj jak tylko możesz i ćwicz, to następnym razem zrobisz to samodzielnie. Potencjał jest nieograniczony i warto cały czas powiększać wachlarz posiadanych biegłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz