Co jest lepsze dla budżetu - duże zakupy raz na jakiś czas, czy codziennie wyprawy do sklepu i kupowanie tylko najpotrzebniejszych aktualnie przedmiotów? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy rozważyć wiele czynników, bo nawet jeśli dla kogoś odpowiedź jest oczywista, przy zmianie warunków może się okazać, że zmieni się także ta "oczywista" odpowiedź. Co zatem przemawia za każdą z opcji?
Duże zakupy są czasochłonne, a to, że robimy je przeważnie w weekend sprawia, że tracimy sporą część soboty na coś, co nie jest aż taką rozrywką. W opozycji do tego staje fakt, że robiąc zakupy codziennie, cały czas zmuszeni jesteśmy chodzić do sklepu, a to także strata czasu. Jeśli więc wolimy zrobić coś raz i mieć na jakiś czas z głowy, rozwiązaniem będą duże zakupy, jeśli jednak wolimy załatwić sprawunki w kilka minut, po drodze, w pobliżu i jesteśmy skłonni włączyć ten punkt do planu dnia, to rozwiązanie polegające na drobnych, codziennych zakupach jest dla nas.
Drugim czynnikiem jest odległość od sklepu - długą drogę lepiej jest pokonać raz, a kiedy już podejmiemy wysiłek, zrobić duże zakupy, by nie musieć podróży ponawiać zbyt często. Jeśli pod domem mamy dobrze zaopatrzony sklep wielkoformatowy, możemy sobie pozwolić, by zaglądać tam częściej niż raz w tygodniu. Tutaj od razu dołączę czynnik finansowy - sklepy wielkoformatowe są z reguły tańsze niż małe, osiedlowe sklepiki. Wybierając codzienne zakupy w takim miejscu zapłacimy więcej za te same produkty.
Trzeci czynnik to marnowanie jedzenia. Z pewnością mniej jedzenia wyrzucimy kupując składniki na dzisiejszy obiad niż dokładając do koszyka wszystko, co myślimy, że może się przydać w nadchodzącym tygodniu. A nie marnując jedzenia wydamy na nie mniej, nawet jeśli zapłacimy drożej - po prostu nie będziemy musieli danego obiadu kupować dwa razy tylko dlatego, że coś zdążyło się popsuć. Ten czynnik przemawia więc za codziennymi sprawunkami.
Czwarty czynnik to promocje. Te lepsze zdarzają się w dużych sklepach, ale niekoniecznie w weekend. Często tracimy szansę na kupienie czegoś w dobrej cenie tylko dlatego, że bywamy w sklepie rzadziej i omija nas część okazji. A warto robić zapasy produktów, które się nie psują, czy środków czystości, jeśli już trafimy na przecenę. Z drugiej strony, jadąc do sklepu raz w tygodniu (albo rzadziej) nie jesteśmy kuszeni ofertami aż tak często, więc wydajemy mniej.
Z połączenia powyższych plusów i minusów można wyciągnąć wnioski i zastosować je do preferowanego rozwiązania. A zatem, jeśli chcemy zrobić jedne zakupy i mieć chodzenie do sklepu z głowy na tydzień, możemy dobrze się przygotować, zaplanować obiady, zrobić listę zakupów i w ten sposób uniknąć marnowania jedzenia. Jeżeli możemy pozwolić sobie na codzienne wyprawy do sklepu w poszukiwaniu promocji i wolimy w ten sposób kupować produkty, które wiemy, że zużyjemy danego dnia, możemy dodatkowo udać się na większe zakupy i kupić produkty niepsujące się, uniwersalne czy środki czystości na promocji. Oba te rozwiązania mają jednak punkt wspólny - to muszą być przemyślane rozwiązania, a my musimy mieć plan.